Informacje ogólne o oleju rzepakowym tłoczonym na zimno
Olej rzepakowy to płynny tłuszcz, pozyskiwany z nasion rzepaku jarego (z łac. Brassica napus L. ssp. oleifera Metzg.), rośliny z rodziny krzyżowych, spokrewnionych z kapustą czy gorczycą. Olej rzepakowy ze względu na swoje właściwości zdrowotne nazywany jest „oliwą północy”. Rzepak kwitnie z początkiem wiosny przepięknie na żółto na dużych połaciach naszych rodzimych pól a zbierany jest na przełomie lipca i sierpnia. Kiedy rzepak dojrzeje, kolor żółty roślin przechodzi w rudawy. Termin zbioru może być ruchomy w zależności od pogody i rejonu zasiewu.
Do tłoczenia oleju na zimno nadają się wyłącznie oczyszczone z chwastów, wyselekcjonowane i sprawdzone odmiany rzepaku - “00” podwójnie ulepszone, które nie zawierają szkodliwego dla zdrowia kwasu erukowego i nie są genetycznie modyfikowane (bez GMO). Tłoczony na zimno nierafinowany olej z takich odmian posiada lekko wyczuwalny aromat i wyrazisty, subtelny ziołowy smak oraz ciemnożółtą barwę. Charakteryzuje się wysoką zawartością tłuszczów nienasyconych, w tym kwasów tłuszczowych omega-3 oraz tłuszczów jedno nienasyconych. W całym procesie tłoczenia na zimno nie używa się żadnych chemikaliów, które mogłyby zniekształcić jakość oraz naturalny charakter wytłoczonego oleju.
Olej tłoczony na zimno, nie nadaje się do smażenia, ponieważ wysoka temperatura powoduje powstawaniu niekorzystnych dla zdrowia nadtlenków i wodorotlenków lipidowych. Do smażenia należy używać olejów rafinowanych, które mają temperaturę dymienia powyżej 200 o C sięgającą aż do 240o C i dopiero przy takiej temperaturze ulegają procesom utleniania. Ale za to olej tłoczony na zimno, nierafinowany, nie zawiera żadnych dodatków konserwujących oraz nie jest filtrowany, dlatego znakomicie sprawdza się jako dodatek do wszelkiego rodzaju dań na zimno, jak: sałatki, dressingi, surówki, sosy, pasty, przekąski itp. Oleje takie ulegają tylko naturalnemu procesowi sedymentacji – to samorzutny proces polegający na opadaniu cząstek ciała stałego rozproszonego w cieczy. Proces ten zachodzi pod wpływem sił ciężkości, jego prędkość zależy od rozmiaru i masy cząstek a także lepkości cieczy - dlatego przed użyciem należy butelkę z olejem lekko wstrząsnąć, aby opadłe cząsteczki zmieszały się z resztą płynu.
Czy różni się olej rzepakowy nierafinowany tłoczony na zimno od olejów rzepakowych rafinowanych, tłoczonych na gorąco?
Jeśli stoimy przed zakupem oleju rzepakowego, warto zastanowić się nad tym, do czego będziemy go używać. Ale jeżeli porównujemy olej rzepakowy rafinowany (ekstrakcja na gorąco) i nierafinowany (tłoczony na zimno) opierając się na danych producentów o zawartości kwasów tłuszczowych, witamin i steroli, bez wchodzenia w szczegóły, to może nam się wydawać, że nie ma specjalnej różnicy między tymi olejami. Oba rodzaje olejów mogą być podobnie użyteczne do przygotowywania posiłków i nie tylko do tego. Jednak jak zaczynamy przeprowadzać szczegółową analizę co dzieje się podczas produkcji olejów rafinowanych i tłoczonych na zimno to okazuje się, że oba te oleje to w zasadzie, jeżeli chodzi o przeznaczenie, niemalże różne produkty.
Standardowe wartości odżywcze oleju rzepakowego tłoczonego na zimno, nierafinowanego oraz uniwersalnego oleju rzepakowego rafinowanego i filtrowanego, w 250 ml.
|
Składniki oleju |
Nierafinowany tłoczony na zimno |
Rafinowany, filtrowany |
|
Wartość energetyczna (kaloryczność) to ilość energii, jaką organizm może przyswoić w wyniku trawienia. |
8445 kJ – 2052 kcal |
8510-9250 kJ / 2070-2250 kcal |
|
Tłuszcze |
228,25 g |
230-250 g |
|
kwasy tłuszczowe nasycone |
16 g |
15-18,75 g |
|
kwasy tłuszczowe jedno nienasycone |
150,25 g |
150-163,75 g |
|
kwasy tłuszczowe wielo nienasycone |
62 g |
65-66,25 |
|
Omega-3 (kwas alfa-linolenowy) |
19,75 g |
20 g |
|
Omega-6 (kwas linolowy) |
42 g |
|
|
Omega-9 (kwas oleinowy) |
139,5 g |
|
|
Witamina E -naturalny antyoksydant rozpuszczalny w tłuszczach, przeciwutleniacz |
47,5 mg |
62,5 g |
|
Prowitamina A w postaci beta karotenu |
1375 mcg |
|
|
Witamina K |
375 mcg |
187,5 g |
|
Cukry |
1,25 g |
0 g |
|
Białko |
0,5 g |
0 g |
|
Błonnik |
0,25 g |
|
|
Sól |
0 g |
0 g |
|
Fosfor |
|
5,0 ppm |
|
Kwas erukowy |
|
2% |
Oprócz przedstawionych w tabelce witamin i minerałów, w oleju rzepakowym tłoczonym na zimno znajduje się spora ilość witaminy D oraz takie minerały, jak wapń, magnez, potas, żelazo, sód, fosfor, cynk, selen, miedź czy mangan.
Aby lepiej zrozumieć różnicę pomiędzy olejem tłoczonym na zimno i komercyjną produkcją olejów rafinowanych poniżej przedstawiam pokrótce przykładowy proces przemysłowej produkcji rafinowanego oleju rzepakowego, opisywany przez specjalistyczne źródła oraz w wersji skróconej dostępne również na stronach producentów olejów rafinowanych.
Pierwszym etapem procesu rafinacji oleju rzepakowego jest wstępne tłoczenie nasion w celu wydobycia jak największej ilości oleju oraz wytłoków (makuchów) z nasion rzepaku. Zazwyczaj stosuje się do tego metodę dwustopniową. Ziarna rzepaku poddawane są kondycjonowaniu, czyli wyrównaniu wilgotności, rozdrobnieniu i prażeniu w temperaturze ok. 100 stopni Celsjusza. Następnie mamy do czynienia z procesem tłoczenia w prasach pod ciśnieniem ok. 160 Mpa i temperatury ok. 160 stopni C.
Po tłoczeniu następuje wypłukanie czyli ekstrakcja, do której stosowane są rozpuszczalniki ropopochodne typu heksan (wodorek heksylu, wchodzi w reakcje z silnymi utleniaczami, wzór chemiczny C6H14, substancja zakwalifikowana jako niebezpieczna, szkodliwa, drażniąca, neurotoksyczna, działa depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy) i benzyna ekstrakcyjna (wzór chemiczny CnH2n+2, substancja zakwalifikowana jako niebezpieczna, szkodliwa, drażniąca, pochodzi z procesu rektyfikacji ropy naftowej, jako odrzut o zbyt niskiej zawartości oktanów, aby można było jej używać do napędzania pojazdów. Może jednak służyć jaki rozcieńczalnik farb i lakierów ftalowych, olejnych i asfaltowych czy np. do produkcji klejów), w wyniku dyfuzji wydobywa się z wytłoków pozostały tłuszcz, ok. 15-20%. W wyniku tych procesów utracone zostają białka, witaminy, błonnik i inne minerały. Więcej na temat heksanu czy benzyny ekstrakcyjnej można znaleźć w kartach charakterystyki dostępnych w Internecie.
Po procesie ekstrakcji, następnym etapem produkcji tego typu oleju jest destylacja, polegająca na usunięciu rozpuszczalnika parą wodną w temperaturze ok. 150 stopni C. Po destylacji przechodzi się do następnego etapu, czyli rafinacji, polegającej na kilkukrotnym używaniu temperatury, wody oraz substancji chemicznych. Pozyskany olej jest poddawany odśluzowaniu, czyli działaniu gorącą parą oraz kwasu fosforowego i innych kwasów organicznych w wysokiej temperaturze w specjalnych wirówkach. Wówczas produkt traci fosfolipidy, lecytynę, chlorofil, białko, miedź, magnez, żelazo oraz wapń.
Następnym etapem jest odkwaszanie - rafinacja alkaliczna czyli usuwanie wolnych kwasów tłuszczowych za pomocą ługu sodowego (wzór chemiczny NaOH, wodny roztwór wodorotlenku sodu należący do najsilniejszych zasad, soda żrąca), jest to reakcja hydrolitycznego zmydlenia. W tym etapie zostają wyeliminowane pozostałe fosfolipidy, białka i mikroelementy.
Kolejno następuje bielenie, czyli oddziaływanie substancji absorbujących typu: ziemia krzemowa lub bieląca, węgla aktywnego bądź tlenku glinu w temperaturze 90 stopni C na odbarwienie, ponieważ olej po wytłoczeniu, dzięki karotenoidom i chlorofilom ma barwę ciemną, a do sprzedaży potrzebny jest olej w pięknym, słonecznym, jasno żółtym kolorze. Ten etap jest bardzo ważny dla zdrowia, ponieważ zostają usunięte chlorofile i feolityny a przez zjawisko izomeracji i utleniania, powstają niebezpieczne dla zdrowia tłuszcze trans, które wg literatury naukowej dotyczącej żywności, m.in. powodują dysbiozę jelitową czyli zaburzają równowagę pomiędzy bakteriami dobroczynnymi i chorobotwórczymi w naszych jelitach. Mówi się, że jelita to nasz „drugi mózg”, ponieważ zbudowane są z setek milionów neuronów czyli komórek nerwowych mających bezpośrednią łączność z naszym mózgiem dotyczącym bakterii znajdujących się w naszym przewodzie pokarmowym. Wszelkie zaburzenia mikrobiomu jelitowego, poprzez łączność z naszym mózgiem wpływa negatywnie na nasz cały organizm, m.in. na nasilanie się depresji, zaburzenia pamięci, powstawanie otyłości, osłabianie odporności czy ogólnie powodując ogólnoustrojowy przewlekły stan zapalny naszego organizmu. Według specjalistów w olejach rafinowanych może znajdować się do około 0,9 % izomerów trans, nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Tłuszcze trans, czyli utwardzone oleje roślinne, są uznawane za najbardziej szkodliwy dla zdrowia typ kwasów tłuszczowych. Ich duże spożycie sprzyja rozwojowi m.in. cukrzycy typu 2 i zwiększa ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego. Ponadto tłuszcze trans obniżają płodność i mogą być szkodliwe dla kobiet w ciąży oraz rozwijającego się dziecka. Tłuszcze trans, a konkretnie nienasycone kwasy tłuszczowe typu trans, to izomery powstałe w wyniku uwodornienia (utwardzenia) olejów roślinnych. Same oleje roślinne spełniają wymagania stawiane artykułom żywnościowym, ale proces utwardzania olejów powoduje, że zmieniają się ich właściwości na niekorzystne dla zdrowia. Jeżeli na etykiecie kupowanego przez nas oleju rafinowanego znajduje się określenie – „częściowo uwodorniony olej roślinny” lub „częściowo utwardzony olej roślinny” to znaczy, że w takim oleju znajdują się tłuszcze trans i tylko od nas zależy czy będziemy używać takich produktów.
Ostatnim etapem produkcji oleju rafinowanego jest dezodoryzacja, czyli odwadnianie oleju, przez proces destylacji parą wodną w temperaturze 200-300 stopni, dzięki czemu z oleju, usuwane są produkty utleniania lipidów, czyli związki smakowe i zapachowe przez co olej traci smak i zapach. W takiej postaci olej zostaje skierowany do rozlewni, gdzie zostaje pakowany najczęściej w plastikowe butelki i rozsyłany do sprzedaży.
Oleje rafinowane dzięki swojej bardzo wysokiej temperatury dymienia świetnie nadają się do smażenia nawet w głębokim tłuszczu, do gotowania czy pieczenia. Nic specjalnie nie stoi na przeszkodzie również, jeżeli ktoś jest o tym przekonany, aby je używać na zimno, np. do sałatek, majonezów, ciast czy marynat. Oleje rafinowane mają neutralny zapach i smak dlatego można stwierdzić, że mogą mieć uniwersalne zastosowanie w żywieniu. Są również tańsze od olejów tłoczonych na zimno.
Olej rzepakowy nierafinowany, tłoczony na zimno to tłuszcz bezpośrednio wytłoczony z nasion, charakteryzujący się najwyższą zawartością cennych składników odżywczych zachowuje całe bogactwo witamin i cennych właściwości zdrowotnych zawartych w nasionach roślin. Proces produkcji polega na mechanicznym wyciskaniu oleju z wyselekcjonowanych ziaren rzepaku, w temperaturze nie wyższej od +40 stopni C. Dzięki temu jego składniki zachowują swoje naturalne właściwości.
Podczas gdy nasiona rzepaku są czarne, to tłoczony z nich olej na zimno ma barwę ciemno żółtą. Wynika to z zawartości barwników karotenoidowych i chlorofilowych. Olej z rzepaku tłoczony na zimno ma również wyczuwalny smak.Jaki jest skład oleju rzepakowego tłoczonego na zimno?
Olej rzepakowy ma podobny skład do oliwy z oliwek, lecz ma zdecydowanie więcej kwasów tłuszczowych omega-3. Olej rzepakowy charakteryzuje się modelowym, niezbędnym dla naszego organizmu, stosunkiem kwasów omega-6 (linolowy) do omega-3 (linolenowy) jak 2:1. Mimo, że kwasy omega-6 należą do niezbędnych dla naszego organizmu, nienasyconych kwasów tłuszczowych, ich ilość w diecie powinna być kontrolowana i zbilansowana jak w przypadku oleju rzepakowego tłoczonego na zimno.
Jeżeli w naszym organizmie mamy zbyt duże stężenie kwasów omega-6 to powodują one działanie prozapalne, zwężenie naczyń krwionośnych czy zwiększoną krzepliwość krwi prowadzącą niekiedy do bardzo groźnych zakrzepów i zatorów. Dlatego spożywanie potraw z dużą zawartością tylko kwasów omega-6 bez łącznego spożywania kwasów omega-3, działających przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, wraz z tłuszczami nasyconymi mogą doprowadzić do rozwoju wielu chorób cywilizacyjnych, takich jak zawał serca, udar, alergie, cukrzycę, miażdżycę, demencję czy raka.
Omega-3 i omega-6 stosowane w optymalnej proporcji mają szczególnie decydujący wpływ na rozwój siatkówki oka, mózgu oraz układu nerwowego u poczętego dziecka. Kwasy te u osób dorosłych regulują gospodarkę tłuszczową całego organizmu oraz pełnią wielką rolę w profilaktyce niektórych nowotworów, w tym jelita grubego czy piersi. Olej rzepakowy pomaga również w przeciwdziałaniu pogłębiania się depresji.
Charakterystyka składu kwasów tłuszczowych w oleju rzepakowym:
-64 % - jednonienasycone kwasy tłuszczowe, w tym 61 proc. kwasu oleinowego (omega-9),
-28 % - wielonienasycone kwasy tłuszczowe, w tym 21 % kwas linolowy (omega-6) oraz 9-11 % kwas alfa-linolenowy (omega-3),
-7 % - nasycone kwasy tłuszczowe – dla porównania oliwa z oliwek ma ich 14 %..
Olej rzepakowy zawiera witaminy rozpuszczalne w tłuszczach takie jak: prowitamina A, witamina K czy E, również zawiera bardzo ważne sterole roślinne (fitosterole), które działają antyoksydacyjnie, obniżając stężenie „złego” cholesterolu LDL, hamując jego absorpcję w jelicie cienkim.
Fitosterole (sterole i stanole) - inaczej sterole roślinne, analogi strukturalne i funkcjonalne cholesterolu, mają taki sam układ pierścieni z jedną grupą wodorotlenową – są wytwarzane przez rośliny, występujące we wszystkich ich tkankach ale najwięcej znajduje się w olejach roślinnych, m.in. oleju rzepakowym. Fitosterole w roślinach zmniejszają płynność błon, zwłaszcza warstw powierzchniowych, podobnie jak cholesterol w błonach zwierzęcych, mają hipocholesterolemiczne właściwości.
Fitosterole hamują absorpcję cholesterolu - egzogennego, dostarczonego z pożywieniem oraz endogennego, pochodzącego z syntezy wątrobowej - w jelicie cienkim. Fitosterole „wypychają” cholesterol z miceli (tłuszcz w organizmie trawiony jest do postaci miceli i w takiej trafia do mikrokosmków gdzie jest wchłaniany do organizmu. Niedobór kwasów żółciowych uniemożliwia tworzenie się miceli zaburzając proces trawienia i wchłaniania tłuszczów), zajmując jego miejsce. Taki niezwiązany cholesterol ulega wydaleniu z przewodu pokarmowego wraz z kałem. Fitosterole w znikomych ilościach wchłaniają się z krwi - czyli po spełnieniu swojej funkcji również zostają wydalone z organizmu. Dodatkowo fitosterole zwiększają wydalanie do światła jelita cholesterolu już znajdującego się w enterocytach (czyli w komórkach kosmków jelitowych).
Głównym fitosterolem w rzepaku jest β-sitosterol. Beta-sitosterol, obniża poziom LDL we krwi przez blokowanie jego wchłaniania w jelitach. Mechanizm tego zjawiska jest oparty na podobieństwie steroli roślinnych do cholesterolu. Wszystkie sterole są wchłaniane w jelicie cienkim. Cholesterol może dostać się stamtąd do krwi jedynie zamknięty w specjalne mikroskopijne kapsuły - micele, które powstają z kwasów żółciowych. Fitosterole wypierają cholesterol z kapsuł transportujących. Ponieważ ten w formie wolnej nie może być wchłonięty, zostaje wydalony z kałem. Beta-sitosterol może obniżyć poziom LDL we krwi, jeżeli znajduje się w jelicie w tym samym czasie co wchłaniany cholesterol.
Olej rzepakowy charakteryzuje się również wysoką zawartością tokoferoli (α, β, γ i δ), które są przeciwutleniaczami (antyoksydantami) czyszczącymi z naszego organizmu wolne rodniki, chroniąc nas przed stresem oksydacyjnym. Wolne rodniki powstają podczas oddychania tlenem, który dostarcza energię dla naszego organizmu, lecz część cząsteczek tlenu jest szkodliwa. Oksydant posiada wolny, niesparowany elektron i szuka w organizmie komórki, której może odebrać elektron dla siebie “do pary”. W wyniku takiej „kradzieży” dochodzi do uszkodzenia zdrowych komórek (białek, tłuszczów, DNA). Tarczą obronną dla naszego organizmu są antyoksydanty, których zadaniem jest “oddanie” wolnego elektronu oksydantom. Dzięki temu dochodzi do usunięcia wolnych rodników i zostaje przywrócone prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu.
Olej rzepakowy tłoczony na zimno, to
olbrzymie bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, które stanowią
blisko 90% jego zawartości, z czego większość to kwasy oleinowy, linolowy
i linolenowy, czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), odgrywające
istotną rolę w wielu procesach metabolicznych. Olej rzepakowy tłoczony na zimno to również bogate źródło witaminy E
(naturalny antyoksydant rozpuszczalny w tłuszczach) przeciwutleniacz, neutralizuje
wolne rodniki tlenowe, które przyspieszają proces starzenia się i zwiększają
ryzyko chorób m.in. serca, nowotworów, cukrzycy, miażdżycy, zaćmy, astmy itp. Najbogatszym
olejem w witaminę E jest olej słonecznikowy tłoczony na zimno. Na 100 g produktu,
zawarte jest 46,71 mg najsilniejszego przeciwutleniacza – α-tokoferolu. W
jednym z badań, oceniających jakość i stabilność rynkowych olejów tłoczonych na
zimno, to właśnie olej słonecznikowy posiadał wysoką liczbę nadtlenkową, która
przekraczała normę na trzy miesiące przed końcem okresu przydatności do
spożycia. O oleju słonecznikowym tłoczonym na zimno będę pisał w innym podobnym
do tego kompleksowym opracowaniu.
Jak
wykorzystywać olej rzepakowy tłoczony na zimno?
Ogólnie tłuszcze powinny być stałym elementem naszych posiłków z kilku ważnych powodów. Tłuszcze rozpuszczają wiele witamin, są niezastąpionym nośnikiem smaku, dostarczają organizmowi związków niezbędnych do rozwoju oraz utrzymania zdrowia i pełnią w organizmie funkcje istotne dla podtrzymania życia oraz spożywanie ich na długo eliminuje uczucie głodu. Stanowią również źródło energii niezbędnej do życia organizmu oraz wykonywania codziennych zajęć, pracy zawodowej i aktywności ruchowej, dla przykładu 10 g tłuszczu dostarcza nam ok. 90 kcal, co jest szczególnie ważne przy wykonywaniu ciężkich prac fizycznych ale nadmierne ilości tłuszczu nie są wskazane np. przy pracy siedzącej, dochodzi wtedy do zachwiania równowagi energetycznej naszego organizmu i nadmiar niewykorzystanej do pracy energii będzie zamieniany w przemianach metabolicznych w tłuszcz i magazynowany w tkance tłuszczowej jako materiał odkładany „na zapas”.
Olej rzepakowy tłoczony na zimno wpisuje się w te dobre nienasycone kwasy tłuszczowe i powinien być szeroko stosowany w naszym żywieniu głównie ze względu na wartości odżywcze, dietetyczne i zdrowotne jakie w sobie zawiera.
Opisując zastosowanie oleju rzepakowego tłoczonego na zimno przede wszystkim należy pamiętać, że nie nadaje się on do obróbki termicznej, ponieważ pod wpływem wysokiej temperatury wytwarza on niekorzystne i niebezpieczne dla zdrowia rakotwórcze substancje chemiczne,
Olej rzepakowy tłoczony na zimno najlepiej nadaje się do zimnych sałatek, dressingów, np. z czosnkiem, musztardą i szczyptą soli czy sprawdzonego przez moją żonę, do domowego przygotowywania majonezu. Do sałatek chociażby z truskawkami, rukolą, pistacjami i serem żółtym twardym, np. z oscypkiem. Olej rzepakowy możemy dodawać do zup kremowych z pomidorów, dyni czy zielonych brokułów. Olej dodajemy do różnego rodzaju koktajlów owocowych. Olej rzepakowy możemy dodawać także do grzanek, łącznie z bazylią, pieprzem czy solą. Olej rzepakowy możemy dodawać do wszystkich potraw na zimno i jest to ograniczone tylko naszą wyobraźnią oraz naszym ulubionym smakiem. W Internecie można znaleźć mnóstwo różnych przepisów na dania z dodatkiem oleju rzepakowego tłoczonego na zimno. Według licznych badań nad właściwościami oleju rzepakowego tłoczonego na zimno, naukowcy dowodzą, że taki olej również dobrze służy przy leczeniu depresji i stanów lękowych.
Olej rzepakowy z racji tego, że jest tłoczony na zimno nie niszczy witaminy C czy witamin z grupy B oraz ułatwia przyswajanie przez organizm witaminy A, D, K oraz Beta-karotenu. Stosowanie w pożywieniu oleju rzepakowego stabilizuje nam poziom cukru we krwi i dlatego mogą go stosować osoby chorujące na cukrzycę typu II, ponieważ olej łagodzi jej objawy oraz zwiększa wrażliwość mięśni na insulinę. Stosowanie w diecie oleju rzepakowego polecane jest również dla kobiet w ciąży oraz małe dzieci od szóstego miesiąca do drugiego roku życia. Spożywanie oleju rzepakowego zaleca się w profilaktyce chorób układu krążenia oraz nowotworach, ponieważ olej hamuje wzrost naczyń krwionośnych w guzach i zapobiega rozmnażaniu się komórek rakowych.
Naukowcy zalecają, aby w celach profilaktycznych, dziennie, optymalnie nie spożywać więcej niż 2 łyżki oleju rzepakowego (ok. 15 ml.), ale zależne jest to również od tego w jakim stopniu zaspokajamy nasz organizm w witaminy zawarte w oleju rzepakowym z innych źródeł, jaki mamy styl życia, czy regularnie przebywamy na powietrzu, w jakim jesteśmy wieku ale również jakiej jesteśmy płci. Zawsze należy stosować olej rozsądnie i nie wpadać w skrajności. W przypadku wątpliwości zawsze należy poradzić się swojego lekarza rodzinnego, który najlepiej zna nasz organizm i wie czego nam brakuje, ewentualnie zleci nam odpowiednie badania, aby dowiedzieć się jakie braki należałoby uzupełnić spożywaniem np. oleju rzepakowego.
Olej rzepakowy tłoczony na zimno oprócz zastosowań w żywieniu ma również szerokie zastosowanie, np. w kuracji i pielęgnacji włosów. Olej rzepakowy używany jest do olejowania włosów, który polega na nałożeniu na włosy oleju w celu ich wzmocnienia, nawilżenia, regeneracji struktury włosów oraz działa odżywczo, poprawiając kondycję włosów. Regularne stosowanie olejenia włosów zapobiega wypadaniu włosów, łagodzi podrażnienia skóry głowy, wzmacnia cebulki włosów oraz poprawia kondycję kosmyków. Olej rzepakowy może być stosowany do pielęgnacji skóry, do robienia maseczek na twarzy czy do demakijażu twarzy. Olej można stosować również do peelingu na bazie kawy i cukru, do kąpieli dla paznokci i skóry dłoni.
Na koniec tej części podaję trzy przepisy na smaczne dipy (gęsty sos przygotowywany na bazie śmietany lub jogurtu), które można serwować z grillowanym mięsem, chipsami czy surowymi warzywami, dodając do nich olej rzepakowy tłoczony na zimno, jakie udało mi się znaleźć w przepastnych zasobach Internetu.
Dip czosnkowy
Składniki: 1 duży jogurt naturalny (można też dodać 1 łyżkę majonezu), 3 ząbki czosnku, tymianek, bazylia, sól i pieprz.
Przygotowanie: jogurt mieszamy z majonezem, czosnek siekamy i dodajemy do jogurtu, wsypujemy posiekane świeże zioła (mogą też być suszone), przyprawiamy do smaku i odstawiamy na ok. 1 godz., aby wszystkie smaki się przegryzły, po czym stosujemy do naszych dań głównych.
Dip pomidorowy
Składniki: 2-3 średnie pomidory, 1 łyżka ketchupu, świeża bazylia, naturalny serek homogenizowany, sól i pieprz.
Przygotowanie: sparzone pomidory przetrzeć przez sitko, doprawić ketchupem, dodać serek homogenizowany i całość wymieszać, dodać posiekaną bazylią i doprawić do smaku. Dip gotowy do użycia.
Dip curry
Składniki: 1 duży jogurt naturalny, 1 łyżka majonezu, 1-2 łyżeczek curry, sól i pieprz.
Przygotowanie: majonez połączyć z jogurtem, dodać curry, dokładnie wymieszać i dodać sól i pieprz do smaku. Dip gotowy do użycia.
Smacznie i zdrowo - prawda?
Jak wpływa na zdrowie olej rzepakowy tłoczony na zimno?
Zastępowanie w diecie tłuszczów nasyconych tłuszczami nienasyconymi pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi, jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe są tłuszczami nienasyconymi. Utrzymanie prawidłowego stanu zdrowia wymaga zrównoważonego odżywiania i prowadzenia zdrowego trybu życia.
Olej rzepakowy to rodzaj kulinarnego tłuszczu polecany do codziennego stosowania w kuchni ale też wspomaga prawidłową gospodarkę lipidową w organizmie, gdy spożywany jest bez obróbki cieplnej. Dzięki wysokiej zawartości kwasu oleinowego, który pomaga obniżać stężenie „złego” cholesterolu LDL i zwiększa poziom ochronnego cholesterolu HDL, olej rzepakowy wspiera profilaktykę miażdżycy, zawału serca i udaru mózgu. Zawarte w oleju rzepakowym wielonienasycone kwasy tłuszczowe są niezbędne do budowy komórek i przemian metabolicznych, a te z grupy omega-3 są szczególnie ważne dla układu immunologicznego i nerwowego. Jednocześnie olej ten ma najniższą zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych wśród stosowanych tłuszczów.
Oprócz zawartości WNKT (wielonasycone kwasy tłuszczowe) ważne są też jednak proporcje, w jakich występują. Najlepiej dla zdrowia, gdy stosunek ilości spożywanych kwasów omega-6 do omega-3 w diecie wynosi 2:1, a maksymalnie 5:1. Tymczasem większość tłuszczów stosowanych w kuchni ma za dużo omega-6, np. w oleju słonecznikowym wspomniana proporcja wynosi 126:1. Wyjątek stanowi jedynie olej lniany, który ma więcej kwasów omega-3 niż omega-6. O oleju lnianym przygotowuję oddzielny, całościowy materiał.
Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-3 zawarte w oleju rzepakowym występują w idealnej proporcji 2:1. Jeśli więc chodzi o skład odpowiednio dopasowanych do naszej diety kwasów tłuszczowych, jest on niekwestionowanym liderem. Właściwości przeciwmiażdżycowe oleju rzepakowego wzmacniają fitosterole, a także polifenole o silnych właściwościach antyoksydacyjnych oraz witamina E, która chroni cenne kwasy omega-3 przed utlenianiem, a w organizmie wspiera błony komórkowe i w widoczny sposób poprawia zwłaszcza stan skóry i błon śluzowych. Nienasycone kwasy tłuszczowe: linolowy (kwas omega-6) oraz linolenowy (kwas omega-3). pozytywnie wpływają na pracę mięśnia sercowego, działanie całego układu krwionośnego, funkcjonowanie nerek czy na stan skóry.
Jak przechowywać olej rzepakowy tłoczony na zimno i jaki jest najlepszy termin do spożycia?
Wysoka zawartość kwasów omega-3 sprawia, że olej łatwo ulega procesom utleniania w temperaturze pokojowej oraz w kontakcie z powietrzem, światłem i słońcem, w związku z czym szybciej traci swoje właściwości. Dlatego w celu zachowania zdrowotnych właściwości oleju zalecane jest przechowywanie oleju w ciemnej butelce i najlepiej w lodówce w temp. od 4 do 10 stopni C. Olej w trakcie przechowywania w lodówce może stać się mętny, pojawia się zawiesina lub osad, co jest zjawiskiem naturalnym i oznacza, że podczas tłoczenia zostały zachowane wszystkie składniki mineralne rzepaku.. Przed użyciem należy go lekko wstrząsnąć, aby zawiesina wymieszała się z resztą oleju. Świeżo wytłoczony olej na zimno najlepiej zużyć w czasie 4 tygodni od daty wtłoczenia, ponieważ w tym okresie olej zachowuje najwięcej swoich wartości odżywczych, a maksymalnie nie dłużej niż do 3 miesięcy, gdyż w miarę upływu czasu olej ulega naturalnemu utlenianiu.
Przeglądając różne oferty w Internecie sprzedaży olejów tłoczonych na zimno, niejednokrotnie natknąłem się na takie zapewnienia, że olej jest "tłoczony na zimno" z datą ważności nawet do dziewięciu czy więcej miesięcy! Rodzi to we mnie pytanie: co jest w tym oleju takiego, że utrzymuje swoje wartości odżywcze aż do tak długiego czasu? Nigdzie nie mogłem znaleźć w żadnych wiarygodnych czy naukowych opracowaniach, aby oleje prawdziwie tłoczone na zimno, w temperaturach nie przekraczających 40 stopni C, miały taki długi termin do bezpiecznego i wartościowego spożycia. Jeżeli ktoś z Państwa, czytających ten tekst, zna takie źródła to bardzo proszę o informację na mojego maila, z wielkim zainteresowaniem zapoznam się z takimi argumentami, które pozwalają zapewniać, że oleje tłoczone na zimno zachowują pełne swoje wartości odżywcze przez tak długi czas bez zasilania ich jakimiś dodatkowymi, bezpiecznymi dla naszego zdrowia, różnego typu "zasilaczami, dopalaczami czy ulepszaczami", czy jakkolwiek by ich inaczej, być może lepiej brzmiąco, nazwać.
Przy wytłoczeniu na zimno z ziaren oleju rzepakowego, powstaje produkt uboczny tzn., wytłoczyny inaczej nazywane makuchami, w których pozostaje jeszcze ok. 15-20 % bardzo cennych minerałów, takich jak białko czy błonnik. Wyrzucanie takich składników byłoby niewybaczalnym błędem i przede wszystkim zwykłym marnotrawstwem. Makuchy to pozostałości po ziarnach rzepaku z których został oddzielony olej, dlatego będą nadawały się do dalszego wykorzystania nawet podczas obróbki cieplnej. Makuchy możemy wykorzystać w wieloraki sposób, m.in. makuchy można wyrzucić do kompostownika, skąd wrócą do gleby w ogródku jako nawóz, makuchy możemy wykorzystać jako mąkę, po wyschnięciu i zblendowaniu na pył, można ją dodawać do pieczenia chleba, krakersów, ciasteczek, naleśników, gofrów, placków czy racuchów, makuchy można łączyć ze zblendowanymi daktylami, masłem orzechowym, wiórkami kokosowymi, pestkami słonecznika, dyni czy sezamu. Z makuchów można zrobić słodką pastę do pieczywa świeżego lub chrupkiego, po zmiksowaniu ich z czymś słodkim, np. miodem, syropem z agawy, masłem orzechowym, a dodając odrobinę mleka można je zmieszać z kakałem. Jeżeli ktoś jest weganinem to tym bardziej powinien makuchy wykorzystywać w swoim jadłospisie, np. do kanapek z podsmażonymi pieczarkami, papryką czy roślinami strączkowymi. Wreszcie makuchami, ze względu na ich fikuśne kształty można przystrajać inne potrawy. W Internecie można znaleźć wiele różnych przepisów, które pokażą nam jak można wykorzystać pozostałe po wytłoczeniu oleju makuchy.
Makuchy z różnych ziaren - czarnuszka, siemie lniane i rzepak
Ja np. z makuchów po dodaniu 1/3 mąki pszennej, mleka, jajka i szczypty proszku do pieczenia, smażę na świeżym smalcu ze skwarkami placki, którymi zajada się mój pies, powodując, że jego sierść jest piękna i lśniąca. Sucha, płowiejąca sierść u psa często jest efektem źle zbilansowanej diety. Dla dobrej kondycji sierści niezbędna jest zatem odpowiednia ilość składników odżywczych w serwowanym pożywieniu. W menu naszego psa nie powinno zabraknąć witamin z grupy B, a także C, H, E, F oraz A. Jeśli zaś chodzi o pierwiastki, można tu wymienić cynk czy wapń. Do tego dochodzą oczywiście nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, w które obfitują pokarmy z dodatkiem ryb. Błyszczącą sierść zapewniają też systematyczne podawanie psu surowego żółtka jajka czy niewielkiej ilości oleju lub właśnie makuchów w których znajdują się tak potrzebne dla psa minerały i witaminy.
Różnego typu oleje tłoczone na zimno, wykonuję samodzielnie, na odpowiedniej, na moje zapotrzebowanie, do tego celu przeznaczonej prasie. Oleje mojego wytłoczenia są w 100 % naturalne, bez jakichkolwiek chemicznych antyutleniaczy, konserwantów czy barwników. Olej po wytłoczeniu, zalewam do ciemnych szklanych buteleczek o pojemności 250 ml. Oleju nigdy nie wytłaczam ponad to co jestem w stanie zużyć w ciągu jednego miesiąca, aby bezpiecznie zachować wszystkie witaminy i minerały jakie są zawarte w olejach. Oleje zawsze przechowuję w lodówce wtedy są smaczne, zdrowe i pachnące roślinami, z których są wytłoczone. Koszty wytłoczonego oleju uzależnione są od ceny kupowanych najwyższej jakości, ekologicznych nasion, roślin oleistych przeznaczonych do tłoczenia olejów. Kilka najpopularniejszych odmian nasion do wytłoczenia ulubionych moich olejów, takich jak: rzepak, słonecznik, siemie lniane, czarnuszka czy nasiona konopi siewnej, mam na bieżąco, na inne muszę czasami czekać na dostawę nawet parę dni, ale myślę, że warto, aby odżywiać się ekologicznie, smacznie i zdrowo.
Znajomi pytają mnie czy olej z nasion konopi siewnych jest legalny w Polsce? Otóż zarówno olej konopny, jak i olejek CBD są w pełni legalne i dopuszczone do obrotu w Polsce. Wynikiem wielu wątpliwości odnośnie psychoaktywnego działania konopi jest po prostu mylenie dwóch rodzajów roślin: konopi indyjskich i konopi siewnej. Te pierwsze zawierają substancję THC, która ma działanie psychoaktywne. Konopie siewne i produkty pochodzące z tej rośliny mają natomiast około 0,2-0,3 % CBD – więc jest to śladowa ilość, która nie ma żadnego wpływu na stan psychiczny człowieka. Po spożyciu i użyciu oleju konopnego można prowadzić pojazdy – nie wpływa on na zdolność widzenia i ocenę sytuacji. Mogą go stosować również dzieci - jest to nawet wskazany i zalecany, zdrowy dodatek do dań najmłodszych. Nie ma również możliwości zatrucia się olejem konopnym, ani jego przedawkowania. Więcej na temat składu, właściwości i działania prozdrowotnego oleju konopnego, wytłoczonego z nasion konopi siewnych, napiszę w innym wpisie.
Na posiadanym przeze mnie sprzęcie, który nie jest przeznaczony do przemysłowego, komercyjnego tłoczenia olejów, można higienicznie i bezpiecznie tłoczyć na zimno olej z następujących roślin oleistych: rzepak, słonecznik, siemie lniane, wiesiołek, czarnuszka, nasiona konopi siewnych, orzechy włoskie, laskowe, ziemne, sezam, dynia, chia i inne w miarę dostępności odpowiedniej jakości nasion, możliwości technicznych i wydajności prasy.
I tak, aby nie było żadnych niedomówień czy posądzeń o stronniczość w moich ocenach, zaznaczam, że: nie reprezentuję żadnej firmy tłoczącej oleje czy produkującej prasy przeznaczone do tego celu, czy jakiejkolwiek innej firmy, związanej z tą branżą, nie jestem czyimkolwiek lobbystą, nie piszę na Blogu niczego na specjalne zamówienia kogokolwiek, nie czerpię żadnych korzyści materialnych z pisania tego Bloga. Kieruję się zasadą z Pisma Świętego, gdzie możemy przeczytać, aby wiedzą za którą sami nie zapłaciliśmy, pokornie służyć innym i przekazywać ją dalej również bezinteresownie, a to dobro powinno do nas wrócić ze zdwojoną siłą:
1 Kor 4,07 Któż będzie cię
wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? (od Stwórcy) A jeśliś otrzymał, to
czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał.
Mt 10,08 … Darmo
otrzymaliście, darmo dawajcie!
Dz 20,35 … i pamiętać o słowach
Pana Jezusa, który powiedział: ”Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w
braniu”.
Jestem całkowicie niezależnym pasjonatem zdrowego, smacznego i ekologicznego odżywiania się. Wszystkie dane przed publikacją, jakie umieszczam w swoich wpisach są kilkakrotnie weryfikowane w różnych wiarygodnych źródłach. Otwarty jestem również na wszelkie fachowe, rzetelne i przekonujące argumenty, licząc, że czytelnicy tego Blogu będą przesyłać na mojego maila swoje tego typu uwagi, abyśmy mogli wszyscy żyć w coraz zdrowszym i bardziej ekologicznym środowisku.
Jednak zawsze pamiętajmy, że nic nie
zastąpi zdrowego, jak tylko jest to możliwe w obecnych czasach, w miarę
ekologicznego i zbilansowanego, codziennego odżywiania oraz ruchu na świeżym
powietrzu.
|
Przedstawione materiały opisują rośliny, oleje, substancje,
preparaty, mieszaniny, witaminy, minerały itp. i ich standardowy skład oraz
możliwe zastosowania na podstawie wybranych ogólnodostępnych publikacji,
badań, zdjęć i innych materiałów znalezionych w Internecie, prasie oraz
literaturze. |
W następnych wpisach, w miarę swoich możliwości, będę przedstawiał kolejne rośliny oleiste, z których można wytłoczyć olej na zimno, dlatego jeżeli kogoś interesują problemy prozdrowotnego odżywiania, proszę na bieżąco śledzić mój Blog.
Życzę wszystkim zdrowia
Wszelkie pytania i uwagi proszę przesyłać na maila tdinfo@gmail.com
UWAGA: Jeżeli ktoś z Państwa zamiast czytania tekstu mojego Bloga chciałby go odsłuchać, aby nie męczyć swoich oczu, z wykorzystaniem mowy syntetycznej, do złudzenia przypominającą mowę ludzką, i którą naprawdę trudno odróżnić od głosu „żywego” człowieka, to już istnieje taka możliwość również na mojej stronie. Bardzo przydatnym, a co ważne bezpłatnym i bezpiecznym gadżetem, który rozwiązuje ten problem jest bardzo prosta wtyczka do przeglądarki Google. Jak to zrobić?
Należy używać przeglądarki Chrome wchodząc na moją stronę, w której znajdujemy wtyczkę: Wybór Reader (Tekst na Mowę) – i którą należy zainstalować oraz w opcjach należy ustawić język polski, dołączając ją do rozszerzeń. Ikonka rozszerzeń znajduje się w prawym górnym rogu paska przeglądarki. Po dołączeniu aplikacji do przeglądarki, jeżeli chcemy włączyć czytanie, to na stronie internetowej zaznaczamy odpowiedni tekst i w przeglądarce najpierw wciskamy ikonkę rozszerzeń, znajdujemy poniżej ikonkę - Wybór Reader – i lewym przyciskiem myszy klikamy na nią. Aplikacja automatycznie zaczyna miłym głosem czytać zaznaczoną treść. My w tym czasie możemy spokojnie usiąść w fotelu i z zamkniętymi oczami delektować się odtwarzanym tekstem.
Kod QR do tego wpisu













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz