piątek, 19 stycznia 2024

Olej z pestek dyni tłoczony na zimno

Historia dyni

Dynia to jedna z roślin uprawianych przez człowieka przed kilku tysiącami lat. Najstarsze nasiona dyni zwyczajnej odkryto w Meksyku, datowane na ok. 10 000-5000 lat p.n.e., natomiast najstarsze nasiona dyni olbrzymiej oraz figolistnej zostały odnalezione w Peru, szacuje się, że pochodzą one z ok. 4000 lat p.n.e. Odkrycia archeologiczne wskazują, że Indianie z tych rejonów uprawiali dynię dla łupin – do wyrobu m.in. naczyń czy jako środek transportu wodnego, kwiatów oraz pestek i miąższu jako pożywienie. Zaś dla Indian z Argentyny dynia podobnie stanowiła źródło pożywienia jako obiekt kultu ale również surowiec do wyrobu naczyń czy tykw. Niektóre plemiona indiańskie przypisywały dyniom boskie właściwości, wierząc że powstały one z ciał bogów.

Dynie w Europie były znane już w starożytności czyli od ok. IV wieku p.n.e. i miały one zostać przywiezione przez kupców z Azji. W tym czasie dynia była wykorzystywana jako środek nasenny, przeciw zaparciom oraz oczywiście jako wykwintne dania. Szczególnie dynię upodobali sobie Etruskowie, Grecy i Rzymianie. Pisarz rzymski Pliniusz Młodszy (113-61 rok p.n.e.) napisał, że „dynia nadaje blasku ludzkiemu życiu i jest balsamem na wszelkie kłopoty”. Zaś inny poeta rzymski Marcjalis (38-104 r. n.e.) napisał wiersz o obiedzie, który składał się z samych dań z dyni. Wódz rzymski i polityk Lukullus (117–56 r. p.n.e.) podawał na swoich słynących z przepychu ucztach dynię smażoną na miodzie. Uczeni greccy podawali świeżo utartą dynię zalaną winem jako środek przeciw zaparciom.

Dynia drugie życie w Europie dostała w XV wieku, podczas wielkich odkryć geograficznych, kiedy dotarła ona wraz z Krzysztofem Kolumbem z Nowego Świata na nasz kontynent, została ona wtedy szerzej spopularyzowana i od XVI przystąpiono do jej uprawy na dużą skalę jako roślinę ozdobną i do spożycia, szczególnie przez bardziej zamożnych ludzi. Dynia w tym samym czasie przywędrowała również na ziemie polskie gdzie była nazywana banią i początkowo była ona używana jako roślina lecznicza, do trudno gojących się ran, na choroby nerek, żołądka czy nadkwasotę. Furorę robiły nasiona dyni dodające, jak wierzono, wigoru w łóżku. Zarówno panowie jak i chłopi raczyli się pestkami dyni przed miłosnymi schadzkami, a kobiety karmiły nimi niemrawych mężów i kochanków. W niektórych regionach Polski pan młody tuż przed udaniem się do łóżka z nowo poślubioną żoną, nakładał na głowę maskę z dyniowej skorupy i jadł pestki, by sprostać mężowskim obowiązkom.

Wartość energetyczna miąższu dyni wynosi 25-32 kcal/100g. Zawartość białka średnio 1.3g/100g, tłuszczu 0.3g/100g, węglowodanów 4-7g/100g. Odmiany o żółtym miąższu mają bardzo wysoką zawartość witaminy A. Poza tym istotna jest ilość witaminy C, a z soli mineralnych potasu, fosforu, wapnia i magnezu.

Legendy dotyczące dyni

Liczne legendy indiańskie opisują wierzenia niektórych plemion, które uprawiały dynie a związane z pojawieniem się jej na ziemi. Indianie Mexicans wierzyli, że dynia i wszystkie inne rośliny wyrosły z boga Centeotal, który złożył dobrowolnie swoje ciało w ofierze Ziemi. Według Indian z nieistniejącego już plemiona Huron, w początkach świata spadła na Ziemię kobieta, istota boska. Miała ona powić bliźniaki, które bardzo się różniły usposobieniem. Chłopcy kłócili się już w łonie matki. Jeden z bliźniaków chciał się urodzić w naturalny sposób, drugi się na to nie godził. I przyszedł na świat, rozdzierając bok matki. Kobieta umarła i została pochowana, a z jej ciała wykiełkowały rośliny, które dały życie nowo powstającej krainie. Z głowy zmarłej wyrosła dynia, z piersi kukurydza, z rąk i nóg fasola. Jedna z indiańskich legend opowiada historię mężczyzny, który stracił jedynego syna i pochował go w ogromnej dyni, którą zakopał pod drzewem. Gdy po pewnym czasie wrócił na to miejsce, znalazł dynię wypełnioną wodą, w której pływały ryby. Z kolei azjatycka legenda z terenu dawnych Indochin tłumaczy, jak powstała ludzkość. Oto brat i siostra uratowali się z potopu płynąc we wnętrzu wielkiej dyni. Gdy dotarli już na stały ląd, kobieta wzięła ze sobą pestki dyni. Rozsiewała je na ziemi, a z nich wyrośli ludzie. W sanskryckim eposie „Ramayana” opisana jest podobna historia – żona króla Sagara urodziła dynię, z której powstało 60 tys. ludzkich dzieci.
W wielu ludowych baśniach dynia, z której wątłych gałązek w pewnym momencie „eksplodują” ogromne owoce w kolorze słońca, była przedmiotem magicznym. Często łączono ją z wodą. Na przykład w serii włoskich podań ludzie ratują się z morskiej topieli, dryfując na wielkich dyniach, jak na złotych poduszkach. W Polsce znamy bajkę o Kopciuszku, który jechał na bal u królewicza w karecie, którą wróżka zrobiła z dyni. W serii książek L. Franka Bauma z cyklu o czarnoksiężniku z krainy Oz, pojawia się Kubuś Dyniogłowy (w oryginale Jack Pumpkinhead), drewniany chłopiec z dyniową głową, którego za pomocą magicznego proszku ożywiła wróżka Ognicha. Kubuś jest sympatycznym stworzeniem i strasznie boi się, że ktoś go złapie i przerobi jego głowę na dyniowe ciasto. Dynia zrobiła też zawrotną filmową karierę. W 1988 r. miał premierę horror pt. „Dyniogłowy” o tytułowym demonie, przywołanym po to, by dokonał okrutnej zemsty. Dyniogłowy wykorzystał jednak to zadanie do tego, by odzyskać wolność.

Charakterystyka dyni jako rośliny

Dynia (Cucurbita) jako jagoda jest owocem i należy do rodziny dyniowatych Cucurbitaceae składających się z ponad 100 różnego rodzaju odmian, które występują zarówno w stanie dzikim jak i jako uprawne. Do tej rodziny dyniowatych należą również m.in. ogórki, melony czy arbuzy. Sama dynia jako taka, to 20 różnych gatunków z czego do najbardziej rozpowszechnionych, jadalnych należą: dynia olbrzymia (Cucurbita maxima), zwyczajna (Cucurbita pepo), piżmowa (Cucurbita moschata), dynia ayote (Cucurbita argyrosperma) czy figolistna (Cucurbita ficifolia), jednak ta ostatnia odmiana jest raczej rzadko uprawiana i dziczejąca. W czasach nam już współczesnych do wyżej wymienionych gatunków dołączyły dynia Hokkaido (Cucurbita maxima convar. hubbardiana) jako mała odmiana dyni olbrzymiej oraz dynia Makaronowa (Cucurbita pepo var. giraumontia) jako odmiana dyni zwyczajnej. Do dyń należą również cukinie, kabaczki i patisony. Dynia jest owadopylna lecz tylko z nielicznych zapylonych kwiatów żeńskich powstaną owoce, większość zaś zapylonych kwiatów zamiera, tak że finalnie zostaje tylko kilka zawiązek, które roślina jest w stanie wykarmić.

Uprawa dyni

W Polsce uprawia się głównie dynię zwyczajną oraz olbrzymią. Dynia jest rośliną jednoroczną, zielną najczęściej o silnych, długich, płożących się pędach z wąsami czepnymi. System korzeniowy jest płytki, ale dobrze rozwinięty, korzenie boczne rozrastają się w promieniu nawet 4-6 m. Łodyga jest płożąca i dorasta do 5-6 m. Z pędu głównego, przy nasadzie, wyrastają pędy boczne. Liście są duże, sercowate, płytko lub głęboko zatokowo pieciowrębne, na długich ogonkach ustawionych pionowo. Kwiaty barwy żółtopomarańczowej, żeńskie i męskie. Żeńskie wyrastają pojedynczo z kątów liściowych, mają krótkie i grube szypułki. Męskie wyrastają po kilka z kątów liści na długich szypułkach.

Dynię można uprawiać z siewu lub z rozsady. Dynia nie jest wrażliwa na przedplon – może być uprawiana po wszystkich roślinach, z wyjątkiem należących do tej samej rodziny. Dynia ma bardzo małe wymagania cieplne, optymalna temperatura wzrostu roślin to 25°C. Pod uprawę trzeba wybrać stanowisko ciepłe i słoneczne. Rośliny potrzebują dużo wody. Najlepsze gleby pod uprawę dyni to średnio zwięzłe, o znacznej zawartości próchnicy, żyzne, przepuszczalne i przewiewne, szybko nagrzewające się, o odczynie zbliżonym do obojętnego. Do podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych należy spulchnianie gleby, odchwaszczanie, podlewanie i dwukrotne nawożenie pogłówne (po pojawieniu się pierwszych zawiązków i po pierwszym zbiorze owoców). Ochrona chemiczna w zasadzie nie powinna być konieczna.

Korzystny wpływ na wielkość i jakość plonu ma nawadnianie, zwłaszcza w okresie kwitnienia i zawiązywania owoców. Owocem dyni jest jagoda występująca w różnych kształtach: kulistym, owalnym spłaszczonym i wydłużonym. Najczęściej owoc dyni charakteryzuje się soczystym miąższem, zawartością dużej ilości nasion oraz twardą łupiną. Miąższ dyni, w zależności od gatunku i odmiany, jest barwy od żółtej do pomarańczowej. Nadaje się do spożycia w różnych stadiach dojrzałości fizjologicznej dyni. W pierwszych stadiach dojrzałości fizjologicznej owocu skórka jest miękka, co stanowi duży plus w trakcie przetwarzania. Owoce dyni zbiera się, gdy są całkowicie dojrzałe, co poznaje się po zmianie barwy skórki na intensywniejszy kolor i „pustym” dźwięku przy pukaniu. Zawierają wtedy najwięcej cukrów. Jesienią, przed spodziewanymi przymrozkami, należy zebrać owoce, gdyż przemarznięte szybko gniją. Najlepiej przechowywać dynie w temperaturze 5–10°C i wilgotności powietrza 70–80%. W takich warunkach mogą być przechowywana nawet przez kilka miesięcy. Z ciekawostek mogę tylko dodać, że największe dynie mogą ważyć nawet ponad 1 tonę!

Ogólne informacje o oleju z pestek dyni tłoczonego na zimno

Olej z pestek dyni, nazywany jest też „zielonym złotem”, głównie dzięki jego zabarwieniu oraz ogromnym właściwościom leczniczym, zaczęto wytwarzać w Europie praktycznie już od  XVII wieku, Głównym ośrodkiem gdzie ten proces został zapoczątkowany i rozwinięty była Styria. To historyczna kraina leżąca w środkowej Europie. W owym czasie Styria była częścią monarchii Habsburskiej, obecnie tereny te należą częściowo do Austrii i Słowenii. Cesarzowa austriacka Maria Teresa von Habsburg (1717-1780), znana w Polsce m.in. z tego, że w roku 1772 razem z Prusami i Rosją dokonała pierwszego rozbioru Polski. W roku 1773 Maria Teresa nakazała wprowadzenie oleju z pestek dyni do aptek, służący głównie jako środek do pielęgnacji ran. Chociaż obecnie Polska jest największym producentem dyni w całej Unii Europejskiej (ok. 400 tys. ton w 2022 roku), przed Francją i Hiszpanią, to jednak tradycja produkcji oleju z pestek dyni z okresu imperium Habsburgów przetrwała i nadal prymat w tej dziedzinie należy do Austrii, Słowenii oraz Węgier i Chorwacji jako największych producentów tego oleju. 

Olej ten ze względu na zawartość wielu składników odżywczych, związków, składników mineralnych i witamin znajduje zastosowanie w profilaktyce i leczeniu wielu chorób i ma pozytywny wpływ na nasze życie. Olej z pestek dyni uczestniczy w procesach pigmentacji skóry i gojenia się ran. Zapobiega zakażeniom, wykazuje pozytywny wpływ na stan włosów ze względu na zawartość kwasów tłuszczowych, witaminy A i E. Jest świetnym dodatkiem w kuchni przy czym charakteryzuje się specyficznymi walorami sensorycznymi: wygląd zewnętrzny, zapach, smakowitość i tekstura. Posiada barwę od jasnozielonej z domieszką pomarańczowej do ciemnozielonej z intensywnym czerwonym zabarwieniem. Charakteryzuje się łagodnym, owocowym smakiem i aromatem z domieszką orzechowego. Zawiera wiele bioaktywnych substancji, które znajdują zastosowanie w profilaktyce i terapii wielu schorzeń i chorób cywilizacyjnych. Zastosowanie dla oleju z pestek dyni jest bardzo szerokie. Możemy go używać, jako dodatek do potraw, stosować bezpośrednio na skórę, np. w postaci balsamu, lub po dodaniu cukru, zmielonych płatków owsianych, zmielonych migdałów, mąki z ciecierzycy czy wiórek kokosowych jako peelingu.

Najważniejszym zastosowaniem oleju to bezpośrednia zdrowotna kuracja wzmacniająca nasz organizm. Spożywanie tego oleju szczególnie przeznaczone jest dla osób mających osłabioną odporność, w tym ludzi chorujących przewlekle na choroby serca, układu oddechowego, czy też zmagających się z nowotworem. Spożywanie oleju wspomaga również przemianę materii co wpływa na proces odchudzania się. Olej stosowany zewnętrznie wzmacnia naszą skórę, łagodzi objawy chorób skórnych i przyspiesza gojenie się ran. Olej często stosowany jest również na pasożyty, szerzej jest to opisane w akapicie o możliwych właściwościach prozdrowotnych oleju.

Skład chemiczny oleju z pestek dyni tłoczonego na zimno

Oleje tłoczone na zimno zawierają wiele cennych substancji bioaktywnych. Związki lipidowe w pestkach dyni charakteryzują się właściwości prozdrowotnymi oraz wpływają na funkcjonowanie naszego organizmu. Zawierają witaminy, m.in. B1, B2, B3, A, C, D, E, beta-karoten, kwasy linolowy, oleinowy, palmitynowy, selen, potas, cynk, fitosterole, skwalen, fitosteryny, cytrulinę i kukurbitynę.

W oleju z pestek dyni główną frakcją lipidową są triacyloglicerole (C6H8O6), (94,5% zawartości), a oprócz tego w małych ilościach obecne są monoacyloglicerole, diacyloglicerole oraz wolne kwasy tłuszczowe. Frakcję nieglicerolową stanowią: wolne i zestryfikowane sterole (1%), fosfolipidy (1%),węglowodory, tokochromanole, alkohole triterpenowe oraz chlorofile i karotenoidy. Pula kwasów tłuszczowych składa się w dużym stopniu z nienasyconych związków. Kwas linolowy (MUFA) C18:2 należący do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i stanowi średnio 46%, a zawartość kwasu oleinowego C18:1 należącego do grupy jednonienasyconych (MUFA) kwasów tłuszczowych wynosi średnio 33%, zaś głównymi triacyloglicerolami występującymi w oleju z nasion dyni są związki zawierające kwas linolowy (LLL, OLL, PLL). Zgodnie z dostępnymi badaniami w oleju z pestek dyni głównym fitosterolem jest sitosterol (50,64 mg/100g produktu).

Podczas badania zawartości barwników w oleju z pestek dyni oznaczono 6-krotnie więcej barwników chlorofilowych niż karotenoidowych. Charakteryzują się one aktywnością pro- lub antyoksydacyjną. Chlorofile biorą udział w reakcjach fotochemicznych. Są fotosensybilizatorami, przyczyniając się do obniżenia stabilności oksydacyjnej oleju. Dlatego też tak istotne są właściwe warunki przechowywania produktu. Na przykøad, olej z prażonych pestek dyni zawiera karotenoidy, ogółem w ilości 71 mg/kg oleju, w tym: zeaksantyny – 28,5 mg/kg, beta-karoten – 6 mg/kg, 4,9 mg/kg oraz w sumie 0,3 mg/kg kryptoksantyny i luteiny.

 

Wartość odżywcza oleju z pestek dyni

W 100 g

Wartość energetyczna

3697 kJ/ 900 kcal

Tłuszcz

100 g

w tym kwasy tłuszczowe nasycone

18 g

Jednonienasycone kwasy tłuszczowe

32 g

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe

48 g

Omega-3

1 g

Omega-6

48 g

 

Zawartość ważnych pierwiastków w oleju z dyni, w mg/kg

Fe – 1,30         Cu – 1,10        Cd – 0,005      Pb – 0,10        As - <0,005

Hg - <0,005    Zn – 0,33

Analiza frakcji nadpowierzchniowej techniką GC/MS oleju z nasion dyni pochodzącego ze Styrii wykazała, że  posiadają one  taki sam układ wielopierście­niowy, ale cechują się odmienną budową łańcucha bocznego, co warunkuje ich przynależność do grup: Δ5-steroli, Δ-7 steroli, stanoli. Według badań w oleju z pestek dyni głównym fitosterolem jest sitosterol (C29H50O), (50,64 mg/100g oleju), Δ-5,24-stigma­stadienol (27,25 mg/100g oleju) oraz Δ7-sterole, zwłaszcza Δ7-avenasterol (6,30 mg/100g oleju) o cen­nych właściwościach zdrowotnych oraz w mniejszych zawartościach: cholestanol, 24-metylenocholesterol, stigmasterol. W innych badaniach wykazano, że olej pozyskany z nasion styryjskiej dyni zawiera w swoim składzie fitosterole na poziomie 3,5‑4 g/kg oleju; są to główne: a-spinasterol (448 mg/l oleju), Δ7,22,25-stigmastatrien-3b-ol (428 mg/l), Δ7-avena­sterol (230 mg/l), b-sitosterol (85 mg/l). Cennym składnikiem frakcji lipidowej oleju z dyni jest również trójterpenowy węglowodór (C30H50) – skwalen, zawierający w strukturze cząsteczki 6 wiązań podwójnych. Zawartość skwalenu w nasionach dyni plasuje się na poziomie 89 mg/100 g.

W składzie aminokwasowym pestek dyni Cucurbita pepo zawartość jednego z aminokwa­sów aromatycznych – tryptofanu wynosi 0,86 g/16 g azotu. Egzogenny aminokwas L-tryptofan uczestniczy w syntezie 5-HT (5-hydroksytrypta­miny – serotoniny) w wyniku jego hydroksylacji do postaci 5-hydroksytryptofanu. Natomiast serotonina stanowi niezbędny substrat w biosyntezie melatoniny (5-metoksy-N-acetylotryptamina), uczestniczącej w adaptacji organizmu do zmieniających się warunków otoczenia. Melatonina uczestniczy w regu­lacji biologicznego rytmu okołodobowego, umożliwia przystosowanie do zmian rytmu oświetleniowego, pod wpływem światła dziennego jej wydzielanie maleje, natomiast w ciemności wzrasta.

Olej z nasion dyni wyróżnia wysoka zawartość nie­nasyconych kwasów tłuszczowych, w tym omega-3 i omega-6 (o czym w przeciwwskazaniach), korzystnie wpływających na zdrowie człowieka. Przykładowo kwas oleinowy należący do MUFA, wykazuje pozytywne działanie prozdrowotne, zwiększa stężenie frakcji HDL cholesterolu, zmniejsza frakcję LDL, przy jednoczesnym zmniejszeniu chole­sterolu całkowitego, działa żółciopędnie, ogranicza agregację płytek krwi.

Możliwe właściwości prozdrowotne oleju z pestek dyni tłoczonego na zimno

W medycynie zarówno klinicznej jak i szczególnie w medycynie ludowej, dość szeroko jest wykorzystywany olej z pestek dyni. Stymuluje on funkcje prostaty, polepsza funkcje dróg moczowych, reguluje poziom cholesterolu we krwi. Jest składnikiem diet żywieniowych w leczeniu AIDS. Stosuje się go na zimno, gdyż podgrzany traci wiele cennych substancji odżywczych i leczniczych. Medycyna niekonwencjonalna ma wiele przepisów na wykorzystanie całej rośliny, nie tylko jej owocu. Uważa się, że systematyczne spożywanie oleju z pestek dyni lub bezpośrednio samych pestek  ma działanie antyrakowe, że dynia wpływa korzystnie na pracę układu pokarmowego, wydzielanie żółci, przemianę soli mineralnych, na zaparcia, nadwagę, bezsenność, prostatę i robaki jelitowe. W wielu krajach dynia i jej pestki były cenione jako afrodyzjak, miano je podawać przed nocą poślubną. Olej jest doskonałym źródłem energii i dlatego w celach kulinarnych i leczniczych powinien być używany z umiarem, 100 ml produktu dostarcza aż 900 kilokalorii a jedna łyżka stołowa o wielkości 10 ml to 90 kcal. Olej pełni też rolę prekursora dla licznych substancji będących budulcem tkanek.

Ogólnie, jeżeli chodzi o skład chemiczny, to ze względu na wartości pro-zdrowotne, na szczególną uwagę zasługują następujące składniki.

Jednonienasycone i wielonienasycone kwasy tłuszczowe (głównie kwas oleinowy i linolowy) – zmniejszają poziom cholesterolu całkowitego i frakcję LDL, a zwiększają stężenie frakcji HDL, co przyczynia się do utrzymania lipidogramu na odpowiednim poziomie. Działają także żółciopędnie, ograniczają agregację płytek krwi i wpływają na obniżenie ciśnienia krwi.

Fitosterole – wykazują właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwwrzodowe, przeciwmiażdżycowe, antyoksydacyjne. Redukują absorpcję cholesterolu całkowitego i LDL w przewodzie pokarmowym i zwiększają jego wydalanie.

Skwalen – bardzo silny antyoksydant, prekursor syntezy witaminy D, hormonów steroidowych, cholesterolu i kwasów żółciowych. Zwiększa odporność organizmu poprzez stymulację limfocytów i makrofagów. Wykazuje pozytywny wpływ na szpik kostny, węzły chłonne i nadnercza. Bierze udział w usuwaniu z organizmu ksenobiotyków, które się w nim rozpuszczają. Badania wykazały również bardzo korzystny wpływ skwalenu na skórę. Przyspiesza regenerację i gojenie skóry, pomaga wewnętrznie przy różnego rodzaju egzemach i wysypkach.

Kwasy fenolowe – mają silne właściwości antyoksydacyjne, uczestniczą w neutralizacji wolnych rodników oraz zapobiegają fotooksydatywnym uszkodzeniom skóry. Przeciwdziałają cukrzycy, stanom zapalnym i chorobie wieńcowej. Wykazują działanie żółciopędne i przeciwbakteryjne,

Tokoferole – naturalne przeciwutleniacze należące do związków aktywnych witaminy E.

Tokochromanole – związki o właściwościach przeciwutleniających, chronią błony lipidowe przed oksydacją tłuszczów.

Barwniki karotenoidowe – silne antyoksydanty chronią organizm przed schorzeniami związanymi z działaniem reaktywnych form tlenu. Zmniejszają ryzyko zawału serca, udaru mózgu, zaćmy, zwyrodnienia plamki ocznej, chorób nowotworowych oraz wielu dolegliwości degeneracyjnych wieku starszego.

Jeżeli zaś chodzi o bardziej szczegółowe właściwości zdrowotne oleju z nasion dyni, które mogą mieć wpływ na nasze poszczególne organy, to specjaliści od medycyny niekonwecjonalnej, podkreślają następujące rodzaje wpływu na nasze zdrowie.

Ciśnienie tętnicze

Według dostępnych badań, u ludzi regularnie przyjmujących olej z pestek dyni można zauważyć obniżenie ciśnienia tętniczego i utrzymywać je w prawidłowych normach oraz ochronnego wpływu oleju wobec zmian patologicznych w chorobach serca i aorty. Olej z dyni zawiera substancje stymulujących wydzielanie tlenku azotu w śródbłonku naczyń krwionośnych, który rozszerza naczynia, co sprawia, że krew płynie wolniej, a ciśnienie obniża się.

Wpływ oleju z dyni na lapidogram człowieka (badanie lipidów w osoczu krwi dostarczające informacji na temat stężenia poziomu całkowitego cholesterolu, triglicerydów oraz stężenia frakcji lipoprotein wysokiej gęstości i lniskiej gęstości.). Olej z pestek dyni sprzyja obniżeniu poziomu cholesterolu całkowitego, frakcji LDL i trójglicerydów we krwi. Wpływa za to na podniesienie poziomu HDL, tzw. dobrego cholesterolu. Zmniejsza także ryzyko chorób serca. Reguluje poziom cukru we krwi.

Olej z dyni może poprawić odporność naszego organizmu

Olej z pestek dyni wzmacnia jedną z najważniejszych funkcji ochronnych naszego organizmu a mianowicie naszej odporności poprzez stymulację limfocytów i makrofagów. Wykazuje pozytywny wpływ na szpik kostny, węzły chłonne i nadnercza. Działa przeciwzapalnie (zapalenia stawów i skóry), przeciwgrzybiczo pomaga w astmie oraz różnego rodzaju alergiom. Ma zastosowanie również w chorobach i infekcjach dróg oddechowych, hamuje infekcje układu oddechowego takie jak: zapalenie gardła, przewlekły katar czy zapalenie oskrzeli. Można nim smarować bolące gardło, zaś w przypadku kataru można 1 kropelkę wpuścic do nosa nawet kilka razy dziennie.

Wpływ oleju z dyni na układ pokarmowy

Olej z pestek dyni ma działanie oczyszczające, wzmaga apetyt i wspomaga pracę narządów trawiennych. Można go stosować przy wrzodach błony śluzowej żołądka. Działa również odtruwająco i pomaga pozbyć się szkodliwych związków z organizmu, co może wspomóc redukcję zbędnych kilogramów. Olej zapobiega chorobie wrzodowej i zaparciom jako że silnie pobudza perystaltykę jelit oraz normalizacji procesu wydzielania żółci przez wątrobę. Będąca alkaloidem kukurbitacyna wspomaga wydzielanie soków trzustkowych i wątrobowych, ułatwiając trawienie. Olej wspiera ochronę przed marskością wątroby.

Wpływ oleju na układ moczowy

Olej z pestek dyni może pozytywnie wpływać na kondycję układu moczowego i wykazywać pozytywne działanie w leczeniu chorób pęcherza, zwłaszcza nadreaktywnego pęcherza (Europejska Agencja Leków dopuszcza olej z pestek dyni do wspomagającej tego typu terapii, pod nadzorem lekarza). Pomaga zapobiegać tworzeniu się kamieni nerkowych.

Olej z pestek dyni może mieć pozytywny wpływ na sen oraz na nasz dobrostan

W skłąd olej z pestek dyni wchodzi magnez i tryptofan, (aminokwas uważany za prekursora serotoniny i melatoniny), które mogą mieć wpływ na nasze dobre samopoczucie.. Oprócz tego magnez wpływa na sprawne funkcjonowanie mózgu i układu nerwowego. Natomiast tryptofan znajduje zastosowanie w leczeniu zaburzeń lękowych, bezsenności, depresji czy łagodzeniu migren oraz ogólnie służy poprawie naszego zdrowia psychicznego. Dodatkowo bierze udział w produkcji serotoniny co może wpływać na dobrej jakości sen. Tryptofan nie jest wytwarzany przez ludzki organizm, dlatego należy go dostarczać w produktach pełnych białka, np. chude mięso, najlepiej drób, ryby, rośliny strączzkowe, soję, jajka oraz jednym ze sposobów na to jest właśnie spożywanie oleju z pestek dyni, który zawiera ten aminokwas.  Kwasy tłuszczowe zawarte w oleju wpływają na dobrą pracę mózgu, pamięć, koncentrację, mają pozytywny wpływ w profilaktyce miażdżycy. Olej ze względu na działanie neuprotekcyjne pomaga zapobiegać chorobom Parkinsona, Huntingtona czy Alzheimera, szczególnie może to dotyczyć osób starszych. Za sprawą znajdujących się w składzie oleju barwników karotenoidowych zmniejsza on również ryzyko zawału serca i udaru mózgu.

Wpływ oleju z pestek dyni na choroby nowotworowe

Według licznych badań, olej z pestek dyni wykazuje działanie przeciwnowotworowe, szczególnie w przypadku raka prostaty (zmniejsza rozmiar powiększonej prostaty, głównie w przypadku rozrostu związanego z zaawansowanym wiekiem), jajników, płuc, żołądka i okrężnicy. Udział w przeciwdziałaniu wystąpienia nowotworów posiada kukurbitacyna zawarta w oleju, która może blokować możliwość rozprzestrzeniania się komórek rakowych.  Ze względu na swoje właściwści, olej z pestek dyni jest składnikiem różnego typu suplementów diety dla mężczyzn, które zapobiegają przerostowi gruczołu krokowego oraz wspomagają leczenie prostaty. Olej może być również stosowany przy problemach z oddawaniem moczu czy w zaburzeniach potencji. Duże znaczenie ma też znajdujący się w oleju cynk, który również pomaga utrzymać męską sprawność seksualną – zarówno libido, jak też potencję. Pierwiastek ten ma bowiem wpływ na poziom testosteronu, czyli męskiego hormonu płciowego. Olej pomaga regulować poziom hormonów płciowych. Wspomaga hamowanie aktywności 5-alfa-reduktazy i wiązanie testosteronu do cytoplazmatycznych receptorów androgenowych, które są odpowiedzialne za przerost gruczołu krokowego.

Wpływ oleju z pestek dyni na wzrok

Olej dzięki zawartość zeaksantyny, luteiny i witaminy A chroni wzrok, działa wspomagająco przy zwyrodnieniu plamki żółtej i zmniejsza ryzyko zaćmy. Olej z dyni jest zasobnym źródłem karotenoidów (zeaksanytyny, luteiny i kryptoksantyny), które są istotnymi składnikami uczestniczącymi w procesach widzenia. Ich największe stężenie znajduje się w plamce żółtej, zlokalizowanej na siatkówce oka, która odpowiada za ostrość widzenia. Niedostarczana podaż wymienionych związków sprzyja zwyrodnieniu plamki żółtej (AMD) wraz z wiekiem.

Wpływ oleju z pestek dyni na odchudzanie

Olej z dyni może być używany przez osoby pragnące zrzucić zbędne kilogramy i lepiej kontrolować masę ciała. Znajdujące się w nim składniki przyspieszają bowiem metabolizm. Błonnik zaś poprawia perystaltykę jelit, przeciwdziała zaparciom, ułatwia wypróżnianie, zapewniając w ten sposób regularne usuwanie resztek pokarmowych. Składnik ten powoduje również uczucie sytości, dzięki czemu wielu osobom udaje się ograniczyć podjadanie między głównymi posiłkami. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że za sprawą innych komponentów olej z pestek dyni działa na apetyt stymulująco. Z tego powodu niekiedy zaleca się jego podawanie dzieciom tzw. niejadkom.

Wpływ oleju z pestek dyni na stan naszej skóry

Olej zawiera skwalen, który stanowi ważny element lapidowy skóry, chroni on ją przed działaniem promieniowania UV i procesami oksydacji jakie znamy z działania witaminy E. Olej dzięki zawartości antyoksydantów ma właściwości przeciwstarzeniowe i zmniejsza zmarszczki. Dodatkowo działa przeciwzapalne i korzystnie wpływa na zmniejszenie zmian trądzikowych, przyspiesza procesy gojenia ran może być stosowany do zwalczania łojotoku czy łuszczycy. Regularne masowanie ciała z użyciem oleju pomaga zmniejszyć cellulit i widoczność rozstępów. Olej w części odpowiada za pigmentację skóry i jej odpowiednie nawilżenie. Olej sprawia, że skóra staje się gładsza i lepiej napięta. Z tego oleju można też zrobić peeling na skórę, który należy wymieszać z solą morską lub cukrem. Wyciąg z oleju z pestek dyni ma działanie regenerujące i nawilżające, dlatego często znajduje się w składzie różnego rodzaju upiększających kremów.

Wpływ oleju z pestek dyni na włosy

U kobiet, stosującyh regularnie w diecie olej można zauważyć, że ich włosy rosną szybciej i staja się lśniące. Natomiast stosowany zewnętrznie na same końcówki wzmacnia je i zapobiega ich rozdwajaniu. U mężczyzn zaś, stosowanie oleju może zapobiegać nadmiernemu wypadaniu włosów i łysieniu typu androgenowego dzięki zawartości cynku i beta-sitosterolu, które hamując działanie dihydrotestosteronu (DHT) odpowiedzialnego za wypadanie włosów u mężczyzn. Olej polecany jest w szczególności na włosy wysokoporowate, charakteryzujące się znacznym odchyleniem łusek od trzonów, czego efektem jest niemożność utrzymania wody. Są to więc włosy zniszczone, suche, źle się układające, mierzwiące, często kręcone. Do ich pielęgnacji używa się olejów o dużych cząsteczkach, takich właśnie jak dyniowy. Pomagają one domykać łuski, uszczelniają i wyrównują powierzchnię włosa oraz zapewniają lepsze trzymanie wilgoci.

Jak można stosować olej z pestek dyni na włosy?

-jako dodatek do szamponu - nakładany jest wówczas na mokre włosy i używany tak, jak zwykłe preparaty do mycia.

-do olejowania - aplikowany na włosy suche oraz skórę głowy, gdzie zostaje pozostawiony przez kilkadziesiąt minut, a nawet całą noc.

-do przyciemniania, zwłaszcza w przypadku jaśniejszych pasm, ponieważ olej ma intensywną, ciemną barwę.

Na prośbę jednego z moich znajomych opiszę trochę szerzej wpływ oleju z pestek dyni na zwalczanie pasożytów.

Jakie pasożyty atakują ludzki organizm? Okazuje się, że jest ich bardzo dużo. Jak podają dane literaturowe w ustroju człowieka może bytować ok. 300 różnych gatunków pasożytów. Ich docelowym miejscem rozwoju jest zwykle układ pokarmowy. Pasożyty w jelitach uznaje się za te najpowszechniej występujące, choć należy pamiętać, że wiele z nich żyje także np. na skórze, w drogach oddechowych (płuca), układzie nerwowym (mózg), krwi, wątrobie, stawach, a nawet gałkach ocznych.  

Skąd się biorą pasożyty w organizmie? Wystarczy spożycie niedomytych owoców lub warzyw, picie zanieczyszczonej wody, niewłaściwa obróbka termiczna mięsa, a nawet niewinna zabawa w piaskownicy lub z psem, który nie jest regularnie odrobaczany. Zakazić się można także podczas kąpieli w zanieczyszczonych zbiornikach wodnych oraz na skutek ukąszenia przez owada.

Objawy występowania pasożytów w ustroju mogą być bardzo zróżnicowane w zależności od rodzaju pasożyta, który zaatakował organizm. Do najbardziej rozpowszechnionych pasożytów układu pokarmowego, które „dają o sobie znać” należą: glizdy ludzkie, tasiemce uzbrojone i nieuzbrojone, tasiemiec bąblowiec, włosogłówka ludzka, lamblie jelitowe, świerzb, owsiki, roztocza, pierwotniaki, rzęsistek pochwowy, stawonogi, pełzaki czerwonki, włosienie kręte, przywra wątrobowa czy tęgoryjce.

Do symptomów ze strony przewodu pokarmowego informujących nas, że w naszym organizmie zamieszkały pasożyty są: bóle brzucha, zmiana rytmu wypróżnień (występowanie biegunek lub zaparć), nudności, wymioty, gazy, wzdęcia, bóle głowy, przewlekłe zmęczenie, rozdrażnienie, spadek nastroju, stany depresyjne (zależność jelita a depresja jest coraz szerzej opisywana), wzmożony apetyt (zwłaszcza na słodkie pokarmy), bolesność mięśni i stawów, zgrzytanie zębami podczas snu, zaczerwienienie i świąd skóry, spadek masy ciała, anemia z niedoboru żelaza.

Jak zwalczać pasożyty tradycyjnymi, domowymi sposobami? Najczęściej wymieniane metody to: spożywanie soków z kiszonej kapusty i ogórków, spożywanie czosnku oraz świeżych pestek dyni lub jeżeli ktoś ma problem z gryzieniem i połykaniem pestek to wygodniejszym sposobem jest świeżo wytłoczony olej z pestek dyni. Spożywanie pestek dyni zarówno poprzez zjadanie pestek jak i picie oleju, rekomendowane są tradycyjnie w leczeniu zakażeń tasiemcem.  

W składzie oleju z dyni znajdują się alkaloidy oraz kukurbitacyna, która działa porażająco na układ nerwowy pasożytów, przyspiesza proces usuwania ich z przewodu pokarmowego, nie wchłania się w układzie pokarmowym i nie podrażnia błony śluzowej jelita. Olej z pestek dyni ma wpływ na eliminację tasiemca uzbrojonego i nieuzbrojonego, owsików, glisty ludzkiej oraz tęgoryjca dwunastnicy. Sugerowana kuracja odrobaczenia powinna trwać co najmniej 2 tygodnie, podczas, których codziennie rano i wieczorem przed posiłkami wypijemy jedną łyżeczkę oleju z nasion dyni. Jeżeli chodzi o świeże nasiona dyni należy je zażyć na czczo w postaci utartej na papkę (200 g dla dorosłych, 30-100 g dla dzieci; w dwóch porcjach co 30 min), a po upływie 2-3 godzin wskazane jest przyjęcie oleju rycynowego.

Jednak, jak zawsze powtarzam tak i tutaj chcę uświadomić czytelnikom, że pasożyty w organizmie to bardzo poważna sprawa, dlatego zawsze niezbędna jest diagnostyka, oraz wizyta u lekarza, który zaproponuje odpowiednie leczenie.

Zastosowanie dyni w zdrowym odżywianiu

W kuchni rodzaj Cucurbita jakim jest dynia, można wykorzystywać na różne sposoby – tak jak różnie przyrządza się warzywa. Dynię można spożywać w całości, jadalne są jej zarówno kwiaty i liście. Liczne przepisy kulinarne uczą szybkiego przyrządzania dyni, co urozmaica codzienną dietę i wzbogaca organizm o cenne substancje odżywcze. Kształtów, rozmiarów i kolorów dyni jest bez liku. W naszych sklepach i na bazarach jest ich zaledwie kilka. Tymczasem każda ma nieco inni miąższ, bardziej zwarty lub miękki. Jedne nadają się do pieczenia, inne lepsze są do zrobienia zupy. Najpopularniejszą jest klasyczna dynia olbrzymia. Jak sama nazwa wskazuje, jest ogromna. Ma cienką skórkę, łatwo się ją kroi. Miąższ ma jednak mało wyrazisty w smaku, potrawy z niej zrobione trzeba doprawić hojnie przyprawami. Dynia hokkaido ma zaś twardą skórkę i pomarańczowy miąższ o słodkawym, orzechowym smaku. Świetnie nadaje się do pieczenia. Można z niej zrobić frytki. Dynia makaronowa potrafi zaskoczyć. Gdy ją upieczemy, okaże się, że jej jasnożółty miąższ dzieli się na cieniutkie paseczki i wygląda jak makaron. Można do niej dodać sos pomidorowy i obiad gotowy. Pieczona dynia makaronowa jest przede wszystkim bardzo smaczna.

Miąższ dyni to oprócz innych cennych składników, bogactwo beta-karotenu (426 μg witaminy A w 100 g – dzienna norma dla dzieci i połowa zapotrzebowania dorosłych), witaminy E, PP oraz C, a także witamin z grupy B. Witamina E zawarta w dyni to naturalny, silny antyoksydant, zaś witaminy z grupy B są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego oraz serca. Najlepiej spożywać dynię dojrzałą i pięknie wybarwioną – im bardziej pomarańczowy miąższ, tym więcej zawiera witamin B1, PP i karotenu. I dlatego dynia jest wdzięcznym i plastycznym składnikiem wielu potraw: zup-kremów, puree, muffinek, ciasta dyniowego, gnocchi, a także sałatek i past. Przygotowując potrawy z dyni warto pamiętać o dodaniu odpowiednich przypraw takich jak: imbir, gałka muszkatołowa, kurkuma czy też cynamon. Wymienione ingrediencje wpłyną rozgrzewająco na organizm, co jest szczególnie ważne w miesiącach zimowych, a ponadto podkręcą smak dyniowych specjałów. Dobrymi kompanami dyni w zupach-kremach są także czosnek, mleko kokosowe i podprażone pestki dyni. Mogę przy okazji pochwalić się moją żoną, która robi najlepsze, kremowe zupy dyniowe z imbirem, kurkumą, śmietaną, cynamonem, pieprzem czy ostrą papryką oraz obowiązkowo z chrupiącymi grzankami. Palce lizać! Dodam tylko dla smakoszy zup z dyni, że w Internecie można znaleźć różne przepisy na przygotowanie tego bardzo pożytecznego owocu.

Wartości odżywcze dyni (w 100 g surowej/ugotowanej)


Wartość energetyczna

26/20 kcal

Kwas foliowy

16/9 µg

Białko ogółem

1,00/0,72 g

Witamina A

8513/5755 IU

Tłuszcz

0,10/0,07 g

Wapń

21/15 mg

Węglowodany

6,50/4,90 g

Żelazo

0,8/0,57 mg

W tym cukry proste

2,76/2,08

Magnez

12/9 mg

Błonnik

0,5/1,1 g

Fosfor

44/30 mg

Witamina C

9,0/4,7 mg

Potas

340/230 mg

Tiamina

0,05/0,031 mg

Sód

1/1 mg

Ryboflawina

0,11/0,078 mg

Cynk

0,32/0,23 mg

Niacyna

0,6/0,413 mg

Witamina E

1,06/0,80 mg

Witamina B6

0,061/0,044 mg

Witamina K

1,1/0,8 µg

 Olej z pestek dyni przede wszystkim powinien być spożywany na zimno (nie nadaje się do smażenia czy pieczenia) gdyż każda jego obróbka cieplna wytraca z niego najważniejsze minerały i witaminy. Ma łagodny, owocowy smak i aromat z lekkim posmakiem orzechowym. Takie specyficzne aromaty tworzy frakcja lotnych komponentów zawierająca nawet ponad 50 różnych związków. Dzięki temu olej z pestek dyni znajduje bezpośrednie zastosowanie jako dodatek do sałatek lub sosów nadając im oryginalne walory smakowe i zapachowe. Dobrze komponuje się również ze słodkimi smakami. Sprawdza się jako polewa do lodów śmietankowych i waniliowych oraz jako element znanego wiedeńskiego sernika, do maczania w nim świeżo upieczonego pieczywa, polewania jajek, serów, do marynat mięs np. do kurczaka, do past kanapkowych, szczególnie tych wegańskich, np. z ciecierzycą, suszonymi pomidorami, czosnkiem i dodatkiem oliwy z oliwek. Olej z pestek dyni jest produktem wysokokalorycznym, ale zdrowym, dlatego należy spożywać go, jednak w rozsądnych ilościach.

 Ważne! - przeciwwskazania do używania oleju z pestek dyni tłoczonego na zimno

Olej z pestek dyni zawiera w swoim składzie spore ilości kwasów tłuszczowych omega 6, a małe ilości omega 3. Kwasy tłuszczowe omega 6 są nam potrzebne, ale niestety ich nadmiar może wykazywać działanie prozapalne. Z tego względu też nie można przesadzać z ilością oleju z pestek dyni w swojej diecie. Ale to jak z każdym produktem. Jak to powiedział Hipokrates (460-377 r. p.n.e.): „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”.

Czy olej z pestek dyni może szkodzić człowiekowi, skoro ma działanie zabójcze dla pasożytów? 

Alkaloidy, które uszkadzają systemy nerwowe tasiemców czy owsików, nie działają w ten sposób na organizm ludzki. Choć nie ma w tym względzie wielu miarodajnych badań, brak jest też poważniejszych opinii o jakiejkolwiek szkodliwości oleju z dyni, dzięki czemu pozytywnie wyróżnia się on na tle wielu innych tłuszczów roślinnych. Ewentualne niepożądane skutki uboczne mogą wystąpić jedynie w przypadku nadużywania tego typu preparatów lub też stosowania mocno przeterminowanych olejów. Klasycznym objawem przedawkowania jest biegunka. Należy przy tym pamiętać, że składniki oleju pobudzają perystaltykę jelit. Przy niewielkich ilościach efekt ten jest zdrowy i pożyteczny, przy większych staje się dysfunkcyjny.

Ze względu na znikomą liczbę ewentualnych skutków ubocznych oleju z pestek dyni, nie ma poważniejszych, bezwzględnych przeciwwskazań do jego stosowania. Niekiedy odradza się jego picie osobom z kamicą żółciową, pobudza on bowiem wydzielanie żółci przez wątrobę. Sprzeczne są z kolei doniesienia dotyczące możliwości picia oleju z pestek dyni przy cukrzycy. Delikatnym przeciwwskazaniem może być stosowanie leków na ciśnienie, ale dotyczy to wyłącznie pacjentów, którzy źle kontrolują chorobę. Dynia ma delikatne właściwości hipotensyjne, dlatego teoretycznie może w skojarzeniu z farmaceutykami nadmiernie obniżać ciśnienie. Aby tak się jednak stało, pacjent musiałby wypić bardzo duże ilości oleju. Nie ma również badań wykazujących na niebezpieczeństwo stosowania oleju z pestek dyni w ciąży, w czasie karmienia piersią, a także u małych dzieci, w tym niemowląt. Z drugiej strony nie udowodniono też bezsprzecznie i w sposób naukowy, iż dynia jest w pełni bezpieczna zarówno dla kobiet w ciąży jak i małych dzieci. Dlatego w wyżej wymienionych przypadkach zaleca się ostrożność oraz obowiązkowe konsultację z lekarzem.

Konsumując olej z pestek dyni należy pamiętać o niekorzystnym stosunku kwasów tłuszczowych – kwasu omega-6 do kwasu omega-3. Właściwy stosunek kwasów tłuszczowych omega-6 do kwasów tłuszczowych omega-3 powinien zawierać się w przedziale 4-5:1 lub 2:1. Natomiast w oleju z pestek dyni ten stosunek wynosi aż 48:1.

Może tylko przypomnę jakie produkty zawierają największe ilości tłuszczów omega-3, którymi należy wyrównywać ten niekorzystny stosunek w oleju z dyni, do omega-6.

Makrela, najlepiej atlantycka (4,5 g DHA i EPA na 100 g)

Olej z wątroby dorsza żyjącego dziko (2,5 g DHA i EPA na 100 g)

Łosoś, najlepiej hodowlany (2,0 g DHA i EPA na 100 g)

Śledź (2,1 g DHA i EPA na 100 g)

Sardynki (1,5 g DHA i EPA na 100 g)

Pstrąg, najlepiej hodowlany (1,5 g DHA i EPA na 100 g)

Dobrym źródłem tłuszczów omega-3 są również; oleje roślinne tłoczone na zimno (olej lniany, z orzechów włoskich i rzepakowy), migdały, skorupiaki, algi awokado, nasiona szałwi, glony czy kiełki zbóż. W czasie używania oleju z pestek dyni należy unikać olejów z pestek winogron, sojowych, słonecznikowych i oleju sezamowego. Konsumując olej z pestek dyni, równoważąc w jakimś stopniu stosunek kwasów omega, można mieszać go np. z olejem lnianym.

Nie polecane do spożycia ryby, które są najbardziej podatne na skażenie rtęcią i metalami ciężkimi, długożyjące ryby drapieżne – jak rekin, tuńczyk, szczupak, panga, czy tilapia. 

UWAGA: używając regularnie olej z pestek dyni, należy bezwzględnie konsumować również produkty bogate w kwas omega-3.

Jak przechowywać oleje tłoczone na zimno i jaki jest odpowiedni i nieprzekraczalny termin do spożycia?

Oleje nierafinowane, tłoczone na zimno jak już wcześniej wspominałem w innych wpisach, to tłuszcze bezpośrednio wytłoczone z  nasion roślin oleistych, charakteryzujące się najwyższą zawartością cennych aktywnych składników odżywczych. Zachowują one całe bogactwo witamin i innych cennych właściwości zdrowotnych zawartych w nasionach roślin oleistych. Proces wytłaczania takiego oleju, polega na mechanicznym wyciskaniu oleju z wyselekcjonowanych ziaren roślin oleistych, w temperaturze nie wyższej od +40 stopni C przez prasę ślimakową wykonaną z odpowiednich materiałów, odpornych na działanie składników ziaren, generalnie powinna to być stal kwasowa. Jest to bardzo istotne, ponieważ dzięki temu wszystkie składniki wrażliwe na temperaturę zachowują swoje cenne właściwości. Najbardziej popularnym gatunkiem stali (odpornym na korozję) wykorzystywanym w przemyśle spożywczym więc również i w klasowych urządzeniach do tłoczenia na zimno różnego typu olejów jest stal kwasowa klasy 1.4301 (AISI 304). Dzięki odpowiedniej temperaturze oraz używania właściwej prasy, składniki oleju wytłoczonego z nasion, również odpowiedniej jakości, zachowują wszystkie swoje naturalne właściwości.

Olej z roślin oleistych jako oleje naturalne, nieprzetworzone, a więc nierafinowane, niefiltrowane, nieoczyszczane i co ważne świeżo wytłoczone, należy przechowywać w lodówce (najlepiej na półkach drzwiowych, w pozycji pionowej), i to zarówno przed otwarciem, jak i po ich otwarciu. Olej powinien być trzymany w temperaturze od +4 do ok. +10 stopni Celsjusza maksymalnie. Oleje w 100% naturalne charakteryzuje wrażliwość na: temperaturę, światło i powietrze. Olej powinien być rozlewany do butelek z grubego szkła, o ciemnym kolorze najlepiej brązowym (działającym jak filtr przeciwsłoneczny), które to warunkują ochronę przed utlenianiem pod wpływem wyższej temperatury czy światłem i słońcem. Niestosowanie się do tych zasad skutkuje tym, że olej pod wpływem ww. czynników, nie dość, że traci swoje cenne właściwości to może być również jak najbardziej szkodliwy dla naszego zdrowia. Przed użyciem, olej należy kilkakrotnie wstrząsnąć, aby drobinki, które pod wpływem swojej ciężkości spadły na dno butelki (co jest naturalnym procesem sedymentacji), mogły wymieszać się z resztą oleju. Następnym ważnym warunkiem pewności, że olej zachowuje swoje najważniejsze właściwości jest termin do spożycia. Świeżo wytłoczony olej na zimno najlepiej zużyć w czasie 4 tygodni od daty wytłoczenia, ponieważ w tym okresie olej zachowuje najwięcej swoich wartości odżywczych, a maksymalnie nie dłużej niż do 3 miesięcy, gdyż w miarę upływu czasu olej ulega naturalnemu utlenianiu. Po tym terminie nie zużyty (zjedzony, wypity) olej można przeznaczyć przez następne 3 miesiące do użytku zewnętrznego (smarowanie stawów, stóp, dłoni itp.) a w ostateczności następnie można taki olej przeznaczyć np. do użyźnienia gleby pod warzywa czy kwiaty.

Przechowywanie olejów w lodówce i temperaturze ok. 6 st. C wydłuża ich stabilność i spowalnia proces starzenia. Olej jest wrażliwy na działanie światła, pod wpływem którego traci swoje właściwości oraz kolor (staje się coraz bardziej bez swojej naturalnej barwy).

Poniżej podaję zalecane dawki spożywania oleju z pestek dyni w celach profilaktycznych, natomiast w celach terapeutycznych zawsze należy konsultować się z lekarzem.

Nie ma odgórnych zaleceń dotyczących dawkowania, nie mniej przyjmuje się, że osoby dorosłe oraz dzieci w wieku nastoletnim mogą przyjmować ok. 1-2 łyżeczki dziennie (taka porcja oleju dostarcza ok 45 kcal). W przypadku dzieci (po konsultacji z lekarzem pediatrą) poniżej 10. roku życia, ilość ta powinna być mniejsza – w granicach 1 łyżeczki dziennie. Olej można pić bezpośrednio z łyżki, albo konsumować jako składnik różnych potraw, na przykład sałatek czy surówek. Można również wymieszać go z jogurtem naturalnym i dodać do zup. Oczywiście – zawsze na zimno.

Natomiast jeśli chcemy przeprowadzić kurację wspierającą organizm, oczywiści po wcześniejszej konsultacji z lekarzem, przyjmuje się, że dorośli mogą bezpiecznie przyjmować dziennie 2-3 łyżeczki oleju, a dzieci 1 łyżeczkę. I po takiej 2-3 miesięcznej kuracji warto zrobić przerwę, gdyż duża zawartość kwasów omega-6 szkodzi nam w nadmiarze. Po przerwie w stosowaniu możemy ponowić kurację, jeżeli będzie taka potrzeba. W przypadku infekcji górnych dróg oddechowych można również wkraplać go do nosa lub smarować nim obolałe gardło. 

W różnego typu kuracjach zaleca się, by pić olej z dyni na czczo, zaraz po przebudzeniu, nie zaś w trakcie porannego posiłku lub po nim. Zwiększa to bowiem efektywność działania znajdujących się w nim składników. Także przyjmując kolejną dawkę wieczorną, zaleca się czynić to na około 30 minut przed jedzeniem. Należy jednak zaznaczyć, że tego typu rekomendacje przeznaczone są przede wszystkim dla osób, które zmagają się z kolonizacją układu pokarmowego przez pasożyty. Picie oleju na czczo ułatwia odrobaczanie, a przy pustym żołądku substancje czynne z dyni z większą skutecznością uderzają w szkodliwe drobnoustroje. Bardziej efektywne jest też ich usuwanie z przewodu pokarmowego w czasie ewentualnej porannej defekacji.

Co robić z makuchami po oleju?

Przy wytłaczaniu na zimno olejów z roślin oleistych, powstaje produkt uboczny tzn., wytłoczyny inaczej nazywane makuchami, w których pozostaje jeszcze ok. 15 do nawet 30 % bardzo cennych minerałów, takich jak białko czy błonnik. Wyrzucanie takich składników byłoby niewybaczalnym błędem i przede wszystkim zwykłym marnotrawstwem. Makuchy to pozostałości po ziarnach z których został oddzielony olej ale nie w całości, dlatego będą one nadawały się do dalszego wykorzystania nawet podczas obróbki cieplnej. 

Makuchy możemy wykorzystać w wieloraki sposób, m.in. wytłoczyny można wyrzucić do kompostownika, skąd wrócą do gleby w ogródku jako nawóz, makuchy możemy wykorzystać jako mąkę, po wyschnięciu i zblendowaniu na pył, można ją dodawać do pieczenia chleba, krakersów, ciasteczek, naleśników, gofrów, placków czy racuchów, makuchy można łączyć ze zblendowanymi daktylami, masłem orzechowym, wiórkami kokosowymi, pestkami słonecznika, dyni czy sezamu. Z makuchów można zrobić słodką pastę do pieczywa świeżego lub chrupkiego, po zmiksowaniu ich z czymś słodkim, np. miodem, syropem z agawy, masłem orzechowym, a dodając odrobinę mleka można je zmieszać z kakałem. Jeżeli ktoś jest weganinem to tym bardziej powinien makuchy wykorzystywać w swoim jadłospisie, np. do kanapek z podsmażonymi pieczarkami, papryką czy roślinami strączkowymi. Wreszcie makuchami, ze względu na ich fikuśne kształty można przystrajać inne potrawy. Można też makuchy serwować zwierzętom domowym takim jak psy, koty czy drób. W Internecie można znaleźć wiele różnych przepisów, które pokażą nam jak można wykorzystać pozostałe po wytłoczeniu oleju nadal pożyteczne makuchy. 

Różnego typu oleje tłoczone na zimno, wykonuję samodzielnie, na odpowiedniej, na moje zapotrzebowanie, do tego celu przeznaczonej prasie. Oleje mojego wytłoczenia są w 100 % naturalne, bez jakichkolwiek chemicznych antyutleniaczy, konserwantów czy barwników. Olej po wytłoczeniu, zalewam do ciemnych szklanych buteleczek o pojemności 250 ml, ponieważ taka ilość spokojnie wystarcza dla jednej osoby na jednomiesięczną kurację wzmacniającą nasze zdrowie. Oleju nigdy nie wytłaczam ponad to co jestem w stanie zużyć w ciągu jednego miesiąca, aby bezpiecznie zachować wszystkie witaminy i minerały jakie są zawarte w olejach. Oleje zawsze przechowuję w lodówce wtedy są smaczne, zdrowe i pachnące roślinami, z których są wytłoczone. Koszty wytłoczonego oleju uzależnione są od ceny kupowanych najwyższej jakości, ekologicznych nasion roślin oleistych przeznaczonych do tłoczenia olejów. Kilka najpopularniejszych odmian nasion do wytłoczenia ulubionych moich olejów, takich jak: rzepak, słonecznik, siemię lniane, czarnuszka, ostropest, dynia, sezam czy nasiona konopi siewnej, mam na bieżąco, na inne muszę czasami czekać na dostawę nawet parę dni, ale myślę, że warto, aby odżywiać się ekologicznie, smacznie i zdrowo.

Na posiadanym przeze mnie sprzęcie, który nie jest przeznaczony do przemysłowego, komercyjnego tłoczenia olejów, można higienicznie i bezpiecznie tłoczyć na zimno olej z podstawowych roślin oleistych: rzepak, słonecznik, siemię lniane, wiesiołek, czarnuszka, nasiona konopi siewnych, sezam, dynia, chia, czy różnego rodzaju orzechów i inne w miarę dostępności odpowiedniej jakości nasion, możliwości technicznych i wydajności prasy.

I tak, aby nie było żadnych niedomówień czy posądzeń o stronniczość w moich ocenach, zaznaczam, że: nie reprezentuję żadnej firmy tłoczącej oleje czy produkującej prasy przeznaczone do tego celu, czy jakiejkolwiek innej firmy, związanej z tą branżą, nie jestem czyimkolwiek lobbystą, nie piszę na Blogu niczego na specjalne zamówienia kogokolwiek, nie czerpię żadnych korzyści materialnych z pisania tego Bloga. Kieruję się zasadą z Pisma Świętego, gdzie możemy przeczytać, aby wiedzą za którą sami nie zapłaciliśmy, pokornie służyć innym i przekazywać ją dalej również bezinteresownie, a to dobro powinno do nas wrócić ze zdwojoną siłą:

1 Kor 4,07 Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? (od Stwórcy) A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał.

Mt 10,08 Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

Dz 20,35 … i pamiętać o słowach Pana Jezusa, który powiedział: ”Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu”.

Jestem całkowicie niezależnym pasjonatem zdrowego, smacznego i ekologicznego odżywiania się. Dokładam wszelkich starań, aby wszystkie dane przed publikacją, jakie umieszczam w swoich wpisach były kilkakrotnie weryfikowane w różnych wiarygodnych źródłach. Otwarty jestem również na wszelkie fachowe, rzetelne i przekonujące argumenty innych, jednocześnie licząc, że czytelnicy tego Blogu będą przesyłać na mojego maila swoje tego typu uwagi, abyśmy mogli wszyscy żyć w coraz zdrowszym i bardziej ekologicznym środowisku.

Jednak zawsze pamiętajmy, że nic nie zastąpi zdrowego, jak tylko jest to możliwe w obecnych czasach, w miarę ekologicznego i zbilansowanego, codziennego odżywiania oraz ruchu na świeżym powietrzu. Ja oprócz posiłkowania się różnego rodzaju olejami tłoczonymi na zimno, nie zaniedbuję również np. jazdy na rowerze, zazwyczaj jednorazowo jest to dystans od 15-30 km w zależności od pogody i samopoczucia.

 

Przedstawione materiały opisują rośliny, oleje, substancje, preparaty, mieszaniny, witaminy, minerały itp. i ich standardowy skład oraz możliwe zastosowania na podstawie wybranych ogólnodostępnych publikacji, badań, zdjęć i innych materiałów znalezionych w Internecie, prasie oraz literaturze.

 W następnych wpisach, w miarę swoich możliwości, będę przedstawiał kolejne rośliny oleiste, z których można wytłoczyć olej na zimno, dlatego jeżeli kogoś interesują problemy prozdrowotnego odżywiania, proszę na bieżąco śledzić mój Blog.

Życzę wszystkim smacznego i dużo zdrowia

Wszelkie pytania i uwagi proszę przesyłać na maila tdinfo@gmail.com

Wszyscy zapewne znamy, czym głównie zajmował się Leonardo da Vinci, ale okazuje się, że swego czasu popełnił również pewien wiersz poświęcony opisywanym przeze mnie pestkom dyni.

Leonardo da Vinci (1452-1519). Bajka o dyni: „Wierzba, sroka i pestki dyni”

Nędzna wierzba nie mogła doznawać radości
Widzenia, jak jej wiotkie wici wysokości
Dochodzą upragnionej, pnąc się w nieb wyżyny —
A to dla winorośli i innej rośliny
Pobliskiej, bowiem wierzbę kaleczy człek dla niej,
Okrzesuje z gałęzi i psuje, i rani.
Skupiwszy więc moc ducha, otworzyła dźwierze
Wyobraźni, wciąż myśląc, z kim zawrzeć przymierze
W królestwie roślin, aby wybranemu ziołu
Nie musiała podporą być pośród zespołu.
I gdy czas dłuższy namysł ten pożywny czyni,
Nagle oto natknęła się na myśl o dyni;
I wstrząsnęła gałęźmi wśród radości drżenia,
Sądząc, że towarzyszkę ma wedle życzenia,
Bo skorszą przywiązywać innych niźli siebie.
Postanowiwszy, wznosi gałęzie w podniebie,
Czekając przyjaznego ptaka, wśród baczenia,
Który by pośrednikiem mógł być jej pragnienia.
Ujrzawszy pośród innych blisko srokę, rzecze:
«Szlachetny ptaku, proszę cię, na oną pieczę,
Którą w tych dniach znalazłeś w mych gałęziach z rana,
Gdy śmierć w sokoła szponach była ci pisana;
Na spoczynki te, które miałeś w moim cieniu,
Kiedy marzyły twoje skrzydła o spocznieniu;
Na doznane w gałęziach mych przez cię rozkosze
W igraszce z towarzyszki twoimi cię proszę:
Nawiedź dynię, niech kilka nasion dać mi raczy,
I rzeknij, że gdy zrodzą się, to nie inaczej
Postąpię z nimi niźli z dziećmi mego ciała;
I proszę cię, byś wszelkich słów użyć zechciała,
W których moc przekonania podobna się chowa,
Lecz uczyć cię nie trzeba, o mistrzyni słowa.
Gniazdo twoje z rodziną chętnie przyjmę wzajem
W rozwidlenie gałęzi, bez płacy za najem.»
Więc sroka z wierzbą nowych układów dobije,
Zwłaszcza, by wstępu kuny nie miały i żmije,
I z wzniesionym ogonem, głową mierząc w ziemię,
Rzuca się w dół z gałęzi, skrzydłom zdając brzemię;
I bijąc nimi lotne powietrze, ciekawie
Tu-tam sterem ogona kieruje się żwawie,
Znajduje dynię, składa piękne pozdrowienie
I kilka słów, zyskując żądane nasienie.
I zaniósłszy je wierzbie, przyjęta wesoło,
Rozgrzebuje nogami trochę ziemi wkoło
I dziobem wokół drzewa nasiona zasadza.
I ziarno wkrótce wzrosło i wnet rozprowadza
Gałęzie i zajmuje liśćmi wierzbę całą,
Przez co jej piękność światła i słońca zabrało.
Na domiar złego, kiedy zrodziły się dynie,
Jęły zbytnim ciężarem uginać wierzbinie
Do ziemi słabe witki ku ich niesłychanej
Udręce i niedoli. Próżno, żądna zmiany,
Trzęsła się i miotała, czy się jej nie uda
Zrzucić dyń, i dni kilka trwała owa złuda;
Zamiar udaremniony był zbyt silnym splotem.
Więc ujrzawszy wichr, który ciągnął mimolotem,
Prosiła go, by zadął mocno. W chwili owej
Stary, pusty pień wierzby pękł na dwie połowy
Aż do samych korzeni i padł na dwie strony. —
Płacząc, poznał, że nie był dla szczęścia stworzony.

Tłum. Leopold Staff

 UWAGA: Jeżeli ktoś z Państwa zamiast czytania tekstu mojego Bloga chciałby go odsłuchać, aby nie męczyć swoich oczu, z wykorzystaniem mowy syntetycznej, do złudzenia przypominającą mowę ludzką, i którą naprawdę trudno odróżnić od głosu „żywego” człowieka, to już istnieje taka możliwość również na mojej stronie. Bardzo przydatnym, a co ważne bezpłatnym i bezpiecznym gadżetem, który rozwiązuje ten problem jest bardzo prosta wtyczka do przeglądarki Google. Jak to zrobić?

Należy używać przeglądarki Chrome wchodząc na moją stronę, w której znajdujemy wtyczkę: Wybór Reader (Tekst na Mowę) – i którą należy zainstalować oraz w opcjach należy ustawić język polski, dołączając ją do rozszerzeń. Ikonka rozszerzeń znajduje się w prawym górnym rogu paska przeglądarki. Po dołączeniu aplikacji do przeglądarki, jeżeli chcemy włączyć czytanie, to na stronie internetowej zaznaczamy odpowiedni tekst i w przeglądarce najpierw wciskamy ikonkę rozszerzeń, znajdujemy poniżej ikonkę - Wybór Reader – i lewym przyciskiem myszy klikamy na nią. Aplikacja automatycznie zaczyna miłym głosem czytać zaznaczoną treść. My w tym czasie możemy spokojnie usiąść w fotelu i z zamkniętymi oczami delektować się odtwarzanym tekstem.

 Kod QR do tego wpisu 






Strona
Ten link przenosi na górę strony